Truskawki, czarny bez, lato…

Nie mam czasu na pisanie, ani na gotowanie. Jak zawsze mam z tego powodu wyrzuty sumienia. Marzy mi się upieczenie tofurnika z masą makową, tosty z tapenadą, rukolą i suszonymi pomidorami, lemoniada z rabarabarem, lody domowej roboty… Do tego w dzisiejszym dodatku do Gazety Wyborczej królują lodowe desery, a ja muszę zadowolić się oglądaniem zdjęć. Całe szczęście, że udaje mi się choć od czasu do czasu wyrwać na wieś, a tam… truskawki!

A jak truskawki, to najlepiej prosto z krzaczka.

Zrobiłam też syrop z kwiatów czarnego bzu, o taki jak tutaj.

Napiszę więcej później, jak się w końcu trochę ogarnę.

5
  • Aniko

    Witaj
    Właśnie uruchomiłam agregator blogów kulinarnych, czyli coś jak durszlak tylko stworzony specjalnie dla wegetarian by nasze przepisy nie gineły w gąszczu mięsożerców ;)
    Serdecznie zapraszam Cię do odwiedzenia go pod adresem http://vegespot.pl i jeśli przypadnie Ci do gustu zarejestrowania się i dodania bloga do katalogu.
    Pozdrawiam
    Aniko.

  • Ned

    Naturalne truskawki, mhmmm, bezołowiowe, nie takie co sprzedają przy ulicy :)