Dziś serwujemy bób! I oliwki!!!

img

Ostatnio podpatrzyłam na którymś blogu fantastyczny pomysł – ugotować bób na parze. Pomysł okazał się trafiony w dziesiątkę! Bób nie dość, że jest błyskawicznie gotowy, to jeszcze o wiele łatwiej się go łuska, bo podczas gotowania na parze łupiny bobu same pękają. Teraz nic, tylko się zajadać i to właśnie robię przez ostatnie dni. Zagotowuję wodę, płukam bób i wrzucam na sito, 5 min i pyszna przekąska ląduje na talerzu! W sam raz, żeby przegyźć coś podczas oglądania ulubionego serialu (nadrabiam zaległości z ostatnich miesięcy).

Oczywiście można też urozmaicić dania z bobu podając go w towarzystwie np. oliwek. Oto moja propozycja.

Składniki:

  • 300g bobu
  • garść zielonych oliwek
  • 400g obranych, krojonych pomidorów (mogą być z puszki lub kartonika)
  • ząbek czosnku
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • oregano
  • bazylia
  • natka pietruszki
  • sól
  • pieprz

Bób gotujemy na parze (5 min) i obieramy z łupin.  Wrzucamy do garnka pomidory, wlewamy też łyżkę oliwy z oliwek i zagotowujemy. Dodajemy pokrojone oliwki i przeciśnięty przez praskę czosnek, gotujemy dalej. Po około 5 minutach dodajemy bób. Dusimy kolejne 5 minut. Doprawiamy oregano, bazylią, solą i pieprzem oraz zieloną natką pietruszki.

img

Tak przyrządzony bób podałam z razowym makaronem. Wyszło naprawdę ciekawe danie, aczkolwiek powinnam tutaj wyraźnie zaznaczyć, że docenią je tylko Ci którzy lubię bób i oliwki, a ja się do takich zdecydowanie zaliczam :). Smacznego!

3
  • http://www.blogger.com/profile/04997989181950322379 aniaxvx

    Ja również uwielbiam zarówno bób jak i oliwki, więc jak tylko gdzieś taniej bób znajdę (lub przyjdzie czas na ten z mamy działki) to chwytam za ten przepis:). Teraz w Gdańsku 12 zika za paczkę bodajże 0,5 kg…