Sambar

sambar 2

Dobry, rozgrzewający dhal… Z dużą ilością przypraw, z sezonowymi warzywami, podany z ryżem lub chapati. Taki obiad zawsze mnie cieszy, bo daje mi energię na resztę dnia, szczególnie jeśli jest to dzień szary i mroźny. A sambar jest moim faworytem wśród dań bazujących na soczewicy. Cały czas próbuję wypracować idealny smak, ale ten jest wystarczająco dobry.

I tak jak zawsze staram się publikować przepisy niewymagające użycia trudno dostępnych składników, tak od czasu do czasu pozwalam sobie na odrobinę egzotyki. Plus jest taki, że coraz łatwiej dostać wciąż mało popularne u nas przyprawy takie jak asafetida czy fenkuł. Można też oczywiście zamówić je w Internecie (to chyba najprostsza opcja).

No dobrze, to co jest potrzebne żeby zrobić dobry sambar? Przede wszystkim czerwona soczewica i nasze ulubione warzywa, pasta z tamaryndowca i trochę przypraw. Samo przygotowanie dania nie jest przesadnie trudne.

sambar

Składniki:

  • 300g czerwonej soczewicy
  • 4 ziemniaki
  • 3 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 3 łodygi selera naciowego
  • połówka pora
  • opcjonalnie cukinia, krojone pomidory, fasolka szparagowa, groszek, lub inne ulubione warzywa
  • 2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki chilli
  • 2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki asafetidy
  • 2 łyżki pasty z tamaryndowca
  • 5 łyżek oleju
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka nasion kolendry
  • 1 łyżeczka czarnej gorczycy
  • 1 łyżeczka nasion fenkułu

Soczewicę zalewamy wodą, dokładnie płuczemy kilka razy aż woda będzie w miarę klarowna. Gotujemy do miękkości ale tak, żeby nie zaczęła sie rozpadać.

Warzywa myjemy, obieramy i kroimy. Wrzucamy do garnka i zalewamy około czterema szklankami wody. Po zagotowaniu dodajemy łyżeczkę kurkumy, 1/2 łyżeczki chilli, 2 łyżeczki soli i 1/4 łyżeczki asafetidy. Gotujemy aż warzywa zaczną mięknąć. W tym momencie dodajemy pastę z tamarydnowca i soczewicę. Przykrywamy i gotujemy dalej.

Na małym ogniu rozgrzewamy olej na patelni. Wrzucamy posiekany czosnek, łyżeczkę kurkumy, 1/4 łyżeczki asafetidy, kolendrę, gorczycę i fenkuł. Smażymy 2-3 minut aż czosnek się zezłoci. Następnie przelewamy przyprawy z olejem do gotującego się sambaru i szybko przykrywamy żeby aromat nie uleciał. Gotujemy jeszcze chwilę, dosłownie 2 minuty.

Podajemy sambar z ryżem basmati lub z chlebkami chapati.

3
  • Paulina K

    Lubię takie sycące dania :-)

  • hajduczek

    Ugotowałam, zjedliśmy dziś na obiad, jeszcze została porcja na jutro (ale to dobrze, bo jedziemy do miasta i nie będzie czasu na gotowanie). Smakowało nam, ale jednak wolałam poprzednią wersję – tę z mlekiem kokosowym i pomidorami. Tamta była dla mnie zachwycająca, ta dzisiejsza – „tylko” smaczna…
    Czy możesz poprzednią wersję też opublikować, tak dla odświeżenia mojej pamięci? Bo od marca 2010 minęło sporo czasu i nie wiem, czy dobrze pamiętam:-)

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Mam taką propozycję, ugotuję, zrobię zdjęcia i wtedy opublikuję. Co Ty na to? :)
      Na szczęście w czeluściach Internetu ten przepis się nie zgubił, gorzej z moimi zdjęciami które przepadły… wszystkie, bo zepsuł mi się dysk zewnętrzny :(.

      • hajduczek

        Chętnie poczekam!
        A co dysków zewnętrznych – niby takich bezpiecznych do przechowywania danych – mój też się zepsuł, straciłam mnóstwo różnych dokumentów, bo nie wszystko dało się odzyskać. I nawet nie wiem teraz, czego nie odzyskałam. No bo po co obciążać swoją pamięć, skoro ma się dysk zewnętrzny?