Owsiane ciasteczka z czekoladą i kokosem

Kiedyś był szał na muffiny, teraz jest szał na ciasteczka. Szybko, łatwo, bez nie wiadomo jak wyszukanych składników, idealne na prezent, idealne do kawy, a najlepiej jeśli macie swój „cookie jar” lub jeszcze lepiej piękną puszkę, w której możecie je szczelnie zamknąć tak, żeby zachowały świeżość przez kilka dni.

Zasada jest prosta – wybieracie ulubione dodatki, orzechy, żurawinę, czekoladę lub płatki owsiane, mieszacie to z mąką, olejem, odrobiną roślinnego napoju i jakiegoś słodzika. A potem na 10min do piekarnika i gotowe. To naprwdę dziecinnie proste.

Składniki:

  • 1/3 szkl. oleju
  • 1/2 szkl. brązowego cukru
  • 1 łyżeczka zmielonego siemienia lnianego
  • 1/4 szkl. napoju roślinnego
  • 1 szkl. mąki (np. pszennej razowej)
  • 1/3 szkl. mąki owsianej
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/2 szkl. płatków owsianych
  • 1/2 szkl. wiórków kokosowych
  • 100g gorzkiej czekolady

Mieszamy razem olej, cukier brązowy i siemię lniane aż do uzyskania gładkiej masy. Dodajemy napój roślinny i ponownie mieszamy. Następnie przesiewamy mąkę, wsypujemy również cukier waniliowy, sól i sodę, i wyrabiamy ciasto. Dodajemy płatki owsiane, wiórki kokosowe i pokrojoną w drobnę kawałki czekoladę. Wyrabiamy rękoma ciasto i formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy 10-12 minut.

W końcu pojawiło się słońce i nawet chciało mi się robić zdjęcia. A potem znów spadł śnieg i tyle było widać wiosnę. Ale chyba bardziej męczy mnie to ciągłe narzekanie na pogodę, niż sama pogoda. Dzisiaj na przykład biegałam po lesie w śniegu po kolana i naprawdę sprawiło mi to ogromną frajdę! I co z tego, że buty mokre, a zamiast biegu było przedzieranie się przez zaspy śnieżne. Grunt że las, że czyste powietrze i ogólna radość. Ciasteczka też sprawiły radość i chyba nie tylko mi. Tak więc zamiast narzekać na pogodę trzeba zrobić coś, co sprawi że stanie się ona bardziej do zniesienia. W końcu tyle jesteśmy w stanie zrobić.

To może origami? Swoją drogą to też fajny pomysł na D.I.Y. prezent.

Te akurat wiszą w mojej kuchni.

Dziś jestem dość oszczędna w słowach.

8
  • Magda

    Piękne papierowe ptaki, masz może jakąś instrukcję składania?

  • teenager ;)

    bardzo fajne owsiane ciasteczka – czekolada i kokos – to co lubię ;D

  • Avka :)

    Kocham muffinki najbardziej na świecie, więc czy jest na nie szał czy nie, często je piekę. (: Ciasteczka też wielbię, zwłaszcza kiedy składniki są dostępne w domu, tak jak w tym przepisie. na szczęście jest olej a nie margaryna, więc może zrobię. :-)

  • Magda

    ajajaj troszkę za bardzo przypiekłam bo wydawało mi się że są niezrobione! ale okazuje się, że zastygają i lekko twardnieją po ostudzeniu, no trudno, mam nadzieję, że mojemu kumplowi posmakują bo robiłam na jego urodziny ;)

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      No tak, z początku rzeczywiście są dość miękkie i dopiero jak postoją chwilę stają się twarde. Ale następnym razem będziesz już o tym wiedziała :).

  • Ew.

    Zrobiłam! Zamiast dodawać pokruszoną czekoladę, zrobiłam na każdym porządnego kleksa z DIY wegańskiej czekolady. Dodałam też cukru trzcinowego zamiast brązowego i otrębów owsianych zamiast mąki owsianej (trochę zagęściło to masę, więc kapnęłam nieco więcej oleju i mleka sojowego). Bardzo dobre, a przy tym takie dekadencko „zdrowe”. ;)

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      „dekadencko zdrowe” – podoba mi się! Chyba tak powinnam nazwać te ciastka. A swoją drogą fajne jest to, że jak ma się bazę wyjściową do zrobienia ciastek, można kombinować na sto różnych sposobów i za każdym razem dostać coś pysznego.

  • beatrice

    Pyszne są! Upiekłam dzisiaj i już nie ma połowy ciastek. Nikt nie poznał, że są wegańskie. Chyba najlepsze ciastka owsiane jakie jadłam! ;)