Zamiast jajecznicy

Dzisiejszy dzień zasłużył na specjalne danie, a to za sprawą kolejnego biegu, w którym wzięłam udział, ale o tym za chwilę. Obudziłam się rano z wielką ochotą na tofucznicę. Niestety, w lodówce tofu nie było. Nie chciało mi się też jechać do sklepu specjalnie po jedną kostkę tofu, więc stwierdziłam, że muszę poradzić sobie w inny sposób.

Zamiast tofucznicy zrobiłam „placki” z kukurydzy i dodatków. Podrasowałam je szczypiorem i czarną solą, żeby nadać im ten specyficzny „jajeczny” posmak, który daje czarna sól. Znalazło się też miejsce na pomidora i suszoną paprykę. I chociaż z jednej strony uważam to danie za specjalne (na co dzień raczej nie smażę placków, za tłuste jak dla mnie), z drugiej strony jest ono banalnie proste i przygotowanie zajmuje 5 minut? 10? Na pewno nie więcej :).

Poniżej przepis na placki dla dwóch osób.

Składniki:

  • puszka kukurydzy
  • 3 kopiaste łyżki mąki pszennej razowej
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej
  • 1 płaska łyżeczka czarnej soli
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki zmielonego siemienia lnianego
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • szczypta świeżo zmielonego pieprzu
  • 2 łyżeczki suszonej papryki w płatkach
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • 1/3 szkl. wody
  • sól do smaku
  • pęczek szczypioru
  • 1 pomidor
  • olej do smażenia

Kukurydzę mielimy blenderem. Mieszamy razem suche składniki i dodajemy do kukurydzy. Wlewamy wodę, sok z cytryny i dokładnie mieszamy aż uzyskamy w miarę gładką masę. Dodajemy posiekany szczypiorek i pokrojonego w kostkę pomidora, mieszamy, ewentualnie dodajemy odrobinę soli i pieprzu do smaku.

Rozgrzewamy olej na patelni. Nakładamy łyżką ciasto i wlewamy na patelnię formując placki o grubości około 1cm. Smażymy na niedużym ogniu aż spód stanie się złocisto-brązowy, delikatnie przekładamy łopatką na drugą stronę i ponownie smażymy aż spód stanie się złocisto-brązowy.

Wspomniałam o biegu, więc dwa słowa na ten temat. Pisałam ostatnio o sporcie i do tego tematu jeszcze nie raz wrócę. Ja sama chyba najbardziej poważnie podchodzę do biegania. Od jakiegoś czasu zaczęłam trenować intensywniej, a przy tym stawiam sobie małe cele. Pierwszym z nich na ten rok było przebiegnięcie maniackiej dzisiątki w czasie 50 minut i udało się, zeszłam do 48:50 tym samym ustanwiając życiowy rekord. Kolejny cel – półmaraton poznański już za 3 tygodnie. Nie są to może imponujące rezultaty, ale sam fakt, że stawiam sobie wyzwania i walczę o to, by zrealizować postanowienia, jest dla mnie bardzo ważny. Przy okazji pobiegłam w koszulce fajnej akcji – Litr Paliwa Zamiast Piwa – sprawdźcie koniecznie, a może ktoś z was też się przyłączy?

http://www.litrpaliwa.pl/

https://www.facebook.com/LitrPaliwaZamiastPiwa

Akcja ma na celu zbieranie paliwa, które zostanie wykorzystane do przewozu osób niepełnosprawnych na zajęcia rehabilitacyjne.

18
  • Guest

    Ludzie myślą, że wegetarianie nie mają co jeść, a tymczasem można tyle tanich i smacznych rzeczy wymyślić i to na szybko. Przygotowanie mojego śniadania też z 10 min zajęło. A takich placków z kukurydzy nie próbowałam, jak już to z mąki kukurydzianej z dodatkami. Muszę spróbować :)

  • http://www.facebook.com/polinaga.hic Paulina Chojnacka

    O kurcze, wygląda to super smacznie! Na pewno wypróbuję przepis, bo jestem noga ze śniadań i ze wstydem przyznaję, że przez to ich często nie jadam.