Curry z tajskim akcentem

W ramach eksperymentowania z przyprawami i wprowadzenia małych zmian w mojej diecie przyrządziłam takie oto danie. Uświadomiłam sobie w końcu, że przy moim trybie życia powinnam kłaść zdecydowanie większy nacisk na dostarczenie organizmowi niezbędnych aminokwasów, witamin i minerałów. Od paru miesięcy intensywnie trenuję, biegam, pływam, sporo jeżdżę rowerem, a to wszystko razem wymaga energii. Po intensywnym treningu trzeba też się odpowiednio zregenerować, żeby przypadkiem nie doszło do niechcianych kontuzji i by jak najszybciej wrócić do formy i móc trenować jeszcze więcej i jeszcze wydajniej.

Z tego też powodu staram się wyeliminować ze swojej diety słodycze i wszelkie mocno przetworzone pokarmy. Mam nadzieję, że małymi kroczkami uda mi się wrócić na dobrą drogę i znów bazować przede wszsytkim na bogatych produktach, na prostym jedzeniu, z którego można wyczarować niebanalne dania bez specjalnego wysiłku. Np. takie właśnie zielone curry, gdzie znalazła się i soczewica, i brązowy ryż, a także jakże istotne szpinak, a całość dopełniła zielona pasta curry. Przepis jest bardzo prosty.

Składniki (3-4 porcje):

  • 2-3 łyżki oleju
  • 1 duża cebula
  • 300g pieczarek
  • 250g czerwonej soczewicy
  • 200g mrożonego szpinaku (może być też świeży)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 puszki kukurydzy
  • 1 łyżeczka zielonej tajskiej pasty curry
  • 4-5 łyżek soku z cytryny
  • sól, pieprz
  • 150g brązowego ryżu

Na rozgrzanym oleju podsmażamy cebulę aż się zeszkli. Dodajemy umyte (i obrane jeśli ktoś lubi), pokrojone w plasterki pieczarki i dusimy około 7 minut. Wrzucamy soczewicę oraz wlewamy szklankę wody, mieszamy i doprowadzamy do gotowania. Następnie zmieniejszamy gaz i gotujemy na wolnym ogniu około 5 minut. Dodajemy szpinak, posiekany czosnek oraz 1/2 łyżeczki soli. Gotujemy dalej dolewając od czasu do czasu odrobinę wody jeśli soczewica zacznie przystawać do dna. Gdy soczewica zmięknie dodajemy kukurydzę, zielona pastę curry oraz sok z cytryny, sól i pieprz do smaku. Gotujemy jeszcze 2-3 minuty i gotowe.

Podajemy razem z ugotowanym brązowym ryżem.

Zielona pasta z curry składa sie przede wszystkim z zielonego chilli, a oprócz tego zawiera szalotki, trawę cytrynową, czosnek, galangal, skórkę limonki kaffir, kumin, kolendrę, kurkumę. Jest dość ostra, więc lepiej z nią nie przesadzać jeśli nie jest się przywyczajonym do pikantnych smaków. Można ją dostać w dobrze zaopatrzonych delikatesach lub sklepach z kuchnią świata.

23
  • Maddy

    fajne, ale ja chyba wolę czerwoną pastę curry. :)

  • a s

    dodam od siebie, że kukurydza z puszki oprócz smaku niczego nie wnosi, szczególnie że potem wypada z nas w dokładnie w takim stanie jak wpada. równie dobrze można jeść kamienie. ale oprócz tego bardzo fajnie :) może zamiast niej namoczone rodzynki, słonecznik albo orzechy?

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Improwizacje i urozmaicenia przepisów zawsze mile widziane :).

    • tati

      jak dobrze nie przeżujesz to pestki czy orzechy z Ciebie tak samo wypadną jak i kukurydza ;)
      A propos wartości odżywczych konserwowej kukurydzy (znalazłam w googlach):

      „średnio 100g kukurydzy konserowej to:
      102 kcal
      2,9g białka
      1,2g tłuszczu
      23,6g węglowodanów
      3,9g błonnika
      1mg wit C
      4 mg wapnia
      23mg Magnezu
      0,5mg żelaza
      35mg witaminy A
      8mg folianów
      na podstawie: Kunachowicz H., : Wartość odżywcza wybranych produktów
      spożywczych i typowych potraw, PZWL”

      No to chyba nie jest taka całkiem bezwartościowa, a i smak swój ma.

  • Asjaa

    uuu coś nowego, będę próbować! :) Czy jesteś fanką zup? Chętnie podrzuciłabym Ci przepis na zupę fasolową z czarnymi oliwkami (opcjonalnie). Otóż namaczasz 250 g fasoli (ja moczyłam całą noc), gdy jest już namoczona wypłukujesz, wrzucasz do gara i zalewasz 1 litrem wody. Gotujesz 15 minut, następnie przykrywasz, zmniejszasz ogień i gotujesz jeszcze 20 minut. Po tym czasie dodajesz do gara: 3 łyżki oliwy, 1 dużą pokrojoną marchewkę, 2 średnie posiekane cebule, 2 zmiażdżone ząbki czosnku, 2 pokrojone łodygi selera naciowego, puszkę pomidorów (wcześniej najlepiej rozgnieść je widelcem), oraz sporą łyżkę tymianku (nie miałam świeżego, wrzuciłam suszony) oraz pieprz. Nie solisz, bo fasola stwardnieje. Przykrywasz i na wolnym ogniu gotujesz ok godzinę, aż fasola zmięknie. Na koniec możesz dodać posiekane oliwki (ja zrobiłam bez), następnie solisz, dodajesz posiekanej pietruchy a później wlewasz na talerz i zjadasz ze smakiem :) Ja się zachwycam! Serdecznie pozdrawiam! Aśka

  • Wybitna

    Coś pysznego! Właśnie razem z chłopakiem jesteśmy po obiedzie, zgodnie stwierdziliśmy, że curry z tajskim akcentem przebiło curry szpinakowe :)
    Pierwszy raz spróbowaliśmy też zielonej pasty curry, myślę, że stanie się ona jednym z obowiązkowych produktów w naszej mini-spiżarce :)
    Dzięki wielkie za kolejne fantastycznie-zdrowe danie !

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Do usług :D.

  • Maja Ledzińska

    Witaj. Niedawno przeprowadziłam się do Poznania i poszukuję jakiegoś wegańskiego towarzystwa. Czy działa tutaj jakieś stowarzyszenie, czy w ogóle coś się dzieje? :)