Chipsy jarmużowe

W końcu namierzyłam miejsce w Poznaniu, gdzie można dostać jarmuż. Jest to Rynek Jeżycki. Szczęśliwie mieszkam tuż obok, a co za tym idzie co sobota, gdy wybieram się tam na duże zakupy, muszę zaopatrzyć się również w jarmuż. Swoją drogą bardzo sobie cenię ten rytuał. Zwykle w tygodniu nie mam czasu na robienie zakupów, dlatego w sobotę rano maszeruję na ryneczek i wracam z siatami pełnymi świeżych warzyw, owoców, strączków, pestek, nasion etc. Czasem planuję co będę gotowała w tygodniu, a czasem spontanicznie kupuję to na co w danej chwili mam ochotę, świeży szpinak albo dynia, żurawina, obowiązkowo jabłka i marchew.

Zamieszczałam niedawno jeden przepis na danie z jarmużem. Tym razem przyrządziłam go w zupełnie innej formie. Przepis na chipsy jarmużowe znalazłam w ulubionej książce kucharskiej Color Me Vegan. Jest banalnie prosty, a jedyna rzecz, która może sprawić kłopot, to płatki drożdżowe, które nie są powszechnie dostępne. Ja kupuję je w sklepie ze zdrową żywnością, ale wiem, że nie każdy tego typu sklep posiada je w swoim asortymencie. Cóż, myślę, że można je oszczywiście zastąpić solą lub sosem sojowym, ale wtedy osiągniemy trochę inne walory smakowe.

Składniki:

  •  umyte i rozdrobnione liście jarmużu (mniej więcej tyle, ile zmieści się na dużej blasze z piekarnika)
  • szczypta soli
  • łyżeczka płatków drożdżowych
  • 1/3 łyżeczki chilli
  • 2-3 łyżki oliwy z oliwek
  • opcjonalnie 1/2 łyżeczki granulowanego czosnku

W dużej misce mieszamy razem liście jarmużu, sól, płatki drożdżowe, chilli, oliwę z oliwek i granulowany czosnek. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Dużą plachę wykładamy folią alumioniową albo papierem do pieczenia. Układamy na wierzchu liście jarmużu tak, żeby powstała jedna wartswa. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 10-15 minut.

W trakcie pieczenia można od czasu do czasu sprawdzić, czy jarmuż nie jest za mocno wypieczony. Liście będą powoli tracić wilgoć pod wpływem temperatury i kiedy staną się delikatne i kruche należy wyciągnąć je z piekarnika. W trakcie pieczenia można też przewrócić je na drugą stronę.

Chipsy najlepiej smakują zaraz po upieczeniu. Są wtedy bardzo delikatne i chrupiące. Można też przechowywać je w suchym miejscu, w zamkniętym pojemniku, ale z czasem tracą swoją chrupkość i nie są już aż tak smaczne.

Zdecydowani polecam tę przekąskę, jest o wiele zdrowsza niż zwykłe chipsy ziemniaczane, bo jarmuż, jak większość zielonych liścistych warzyw wręcz opływa bogactwem witamin, składników odżywczych i mineralnych. Czyli możemy zajadać bez wyrzutów sumienia :).

10
  • Ania

    gdzie w Poznaniu można kupić płatki drożdżowe? sklepik na Fredry?

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Na pewno są na Zeylanda.

  • Maddy

    ej na moim ryneczku też co roku jest jarmuż i to takie pęki, że mi się w lodówce nie mieściły, więc dwa lata temu zmieniłam układ pólek w lodówce i tak zostały do dziś:)

  • Nasse

    Nie wiedziałam, że na Rynku Jeżyckim można dostać jarmuż – ja zawsze proszę znajomych, żeby kupili mi w Selgrosie… Teraz już nie będę musiała się nimi wysługiwać. Tylko będzie trzeba ruszyć na Jeżyce, bo zaopatruję się na Rynku Łazarskim :)
    Pozdrawiam!

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Możliwe, że jest też na Łazarskim. Trzeba tylko dobrze poszukać :).

  • emiko x

    chcę. każdy czips to dobry czips, jarmuż czips, kasava czips, no i fish and chips hahah