Jarmużowe curry

Kocham kuchnię indyjską, a mimo to moja wiedza na jej temat jest znikoma. Znam parę sztuczek, wiem co nieco o przyprawach, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, że to tylko wierzchołek góry lodowej, bo bogactwo kuchni indyjskiej przerasta możliwości niejednego kucharza. Wydaje mi się, że w Polsce wciąż niewiele wiemy o potrawach indyjskich. W przeciętnych delikatesach można dostać mieszankę przypraw o nazwie „curry”, ale często w jej składzie znajdzie się więcej glutaminianu sodu niż jakichkolwiek przypraw. Kiedy natomiast chcę kupić kumin czy czarnuszkę pojawia się problem, a jedynym miejscem w którym można dostać nietypowe przyprawy są specjalistyczne sklepy.

Dlatego też zdaję sobie sprawę z tego, że potrawa którą dzisiaj prezentuję jest jedną z trudniejszych do przygotowania właśnie z powodu trudności w pozyskaniu odpowiednich przypraw. Jest za to pewien plus, do jej przyrządzenia wystarczy jeden garnek :).

Inna sprawa to jarmuż, który też nie zalicza się do najbardziej popularnych w Polsce warzyw, mimo że jest niesamowicie zdrowy i np. w Stanach często wykorzystuje się go w kuchni. Zostałam ostatnio zaopatrzona w spore ilości jarmużu i oprócz tego curry zrobiłam też smoothie z dodatkiem jarmużu oraz jarmuż smażony z czerwoną papryką i przyprawami. Będę musiała wypróbować też kiedyś przepis na czipsy jarmużowe.

Co do wartości odżywczych, jarmuż bogaty jest w witaminy (C, B1, B2, B6, E, K), a także żelazo, magnez i wapń. Wspaniałe warzywo, które pomoże wam wzmocnić się w tych zimnych jesiennych miesiącach.

Czas na przepis :).

Składniki:

  • 1 cebula
  • 2-3 marchewki
  • 1 kalafior
  • 5-6 dużych liści jarmużu
  • 1 1/2 szkl. ugotowanej zielonej soczewicy
  • 3-4 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka mielonego kuminu
  • 1 łyżeczka mielonej kolendry
  • 1 łyżeczka garam masala
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki chilli
  • 1 1/2 łyżeczki czarnuszki
  • 2 łyżeczki startego świeżego imbiru
  • 1 łyżeczka soli
  • 100 ml mleka kokoswego
  • opcjonalnie sok z cytryny

Rozgrzewamy olej w dużym garnku o grubym dnie. Wsypujemy kumin, kolendrę, garam masalę, kurkumę, chilli i czarnuszkę i smażym przez około 2 minuty mieszając co chwilę drewnianą łyżką. Dodajemy posiekaną cebulę oraz starty imbir i smażymy dalej aż cebula się zeszkli. Dodajemy pokrojoną w kostkę obraną marchew oraz pokrojony na drobne cząstki kalafior. Zalewamy szklanką wody, dosypujemy łyżeczkę soli i dusimy około 7 minut. Następnie dodajemy posiekany jarmuż, z tym że przy krojeniu odcinamy twardą łodygę i siekamy jedynie tę delikatną część liści. Dusimy kolejne 5-7 minut aż warzywa zmiękną. Na koniec dodajemy ugotowaną soczewicę oraz mleko kokosowe, ewentualnie doprawiamy do smaku sokiem z cytryny, dusimy jeszcze kilka minut.

Bardzo smakowało mi to danie w towarzystwie kaszy jaglanej, którą wręcz ubóstwiam, ale myślę że brązowy ryż też się sprawdzi. Gorąco zachęcam do eksperymentowania z jarmużem!

6
  • sylwia dominiak

    ha! mam wszystkie przyprawy i chętnie spróbuję :) mam tylko problem z jarmużem – rośnie u mnie w ogrodzie ale nie wiem czy jeszcze można go jeść. gdzieś kiedyś czytałam, że tylko młode liście nadają się do jedzenia? a ten mój sobie tak całe lato i piękną jesień rósł i jeśli zjeść, to jest to raczej ostatni dzwonek. jeśli. bo nie wiem co w nim miałoby być młodymi liśćmi;) przepis w każdym razie zapamiętam i skorzystam, jeśli nie teraz, t z nowym jarmużem w przyszłym roku.

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Ja bym zaryzykowała, ten jarmuż, którego użyłam, też został zerwany dopiero w zeszłym tygodniu i był całkiem smaczny.

  • Kasia

    Muszę koniecznie wypróbować ten przepis.
    Co do pytania o jarmuż to się podłączę – nie ma obaw, nadaje się do spożycia. Jarmuż świetnie się przechowuje, ja trzymam swój w lodówce, nie więdnie jak zwykła sałata,nawet po tygodniu od zerwania, można go jeść nawet po przymrozkach, co więcej staje się wtedy bardziej kruchy, delikatny. Kiedyś spotkałam się z taką informacją, że po umyciu i wysuszeniu, po oddzieleniu liści od łodyg można go mrozić. Od tamtego czasu z powodzeniem stosuję ten patent i zajadam zdrowy jarmuż na okrągło. Czipsy jarmużowe są doskonałe. Należy tylko pamiętać, by liście dobrze osuszyć przed pieczeniem, bo wtedy stają się zamiast chrupiących takie ciągnące, gumiaste. Przyprawiam je tylko solą morską, mmmnnn… pycha!

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Dzięki za wyczerpujący komentarz i wiele cennych informacji :). Ja się właśnie dowiedziałam, że jarmuż rośnie nawet pod śniegiem!
      Mam przepis na chipsy z dodatkiem płatków drożdżowych, chilli i oliwy z oliwek, ale zanim go wypróbuję muszę namierzyć nowe źródło jarmużu :).

  • Kasia Wu

    Kiedy ostatnio kupiłam jarmuż, taki wielki, i niosłam go do domu, musiałam kilkunastu (!) osobom tłumaczyć, że to nie jest kwiatek doniczkowy ani żadna inna dekoracja ;)

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Hahahahaha :). Czy twoja cierpliwość to przetrzymała?

  • Ola

    Zgromadzenie tych wszystkich przypraw to nie problem, jeśli lubi się kuchnię indyjską (ja uwielbiem) to stoją zwykle na półce. Problem mam z pospolitym jarmużem, gdzie go kupić? Jak mieszkałam w UK to dostępny był w każdym supermarkecie i na każdym targu, ale w Polsce? Na żadnym bazarze nigdy nie widziałam, raczej nie kupuję warzyw w supermarketach, ale może tam powinnam poszukać?

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Wiem tylko, że w Poznaniu można dostać na Rynki Jeżyckim. Natomiast nie mam pojęcia, jak to wygląda w innych miastach, a domyślam się, że łatwo nie jest. Może z czasem przyjdzie do nas moda na jarmuż i stanie się on bardziej popularny…

  • Maciek

    PY-CHO-TA!!! Mega danie. Polecam.

  • Maciek

    PY-CHO-TA. MEGA DANIE. polecam na chłodniejsze dni.

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Cieszę się, że smakowało :).