Pesto z natki pietruszki i orzechów włoskich

Są takie potrawy, odnośnie których z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że są esencją zdrowia. Potrawy, które zawierają tylko pełnowartościowe składniki i również są przygotowywane w odpowiedni sposób. Jedną z nich jest właśnie pesto, czyli włoski sos, który w oryginalnej postaci składa się z czosnku, bazylii, orzeszków pinii, oliwy z oliwek i specjalnego sera.

Kiedy pierwszy raz znalazłam w sieci przepis na pesto z … no właśnie, pesto z rukoli lub pietruszki, albo pestek słonecznika lub orzechów laskowych, pomyślałam sobie zaraz zaraz, przecież pesto to zupełnie co innego. Trochę się oburzyłam na takie nadużywanie nazwy pesto, ale po krótkim zastanowieniu doszłam do wniosku, że w sumie to nie jest to aż taki problem, a ja bynajmniej specjalistą od kuchni włoskiej nie jestem i może takie przejmowanie nazw tradycyjnych potraw jest powszechne i akceptowalne. Nie wiem i nie chcę wypowiadać się w tej kwestii.

Niemniej postanowiłam nie przejmować się tym, szczególnie że widziałam setki przepisów na różne wariacje na temat pesto. Na przykład swego czasu Weganie umieścili taki oto wdzięczny przepis na pesto z natki pietruszki i słonecznika. Ja z kolei postanowiłam wykorzystać orzechy włoskie, które są niesamowicie aromatyczne, szczególnie gdy chwilę podpraży się je na patelni.

Niestety do przygotowania pesto musiałam użyć zwykłego blendera ponieważ nie posiadam moździerza, ale jest to jedna z tych rzeczy, która kiedyś na pewno zagości w mojej kuchni. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości :).

Składniki:

  • 4 szkl. natki pietruszki (z oderwanymi łodygami)
  • 1/2 – 2/3 szkl. oliwy z oliwek
  • 1 ząbek czosnku
  • 100g orzechów włoskich
  • 1/2 łyżeczki soli
  • pieprz

Na początek myjemy i suszymy natkę, odrywamy łodygi i umieszczamy ją w wysokim naczyniu. Wlewamy ok. 1/4 szkl. oliwy z oliwek oraz dodajemy posiekany czosnek. Miksujemy blenderem aż do uzyskania w miarę gładkiej masy, stopniowo dolewając więcej oliwy. Orzechy drobno siekamy i prażymy na rozgrzanej patelni 2-3 minuty aż się delikatnie przypieką. Dodajemy orzechy do pesto, sól i odrobinę świeżo zmielonego pieprzu i miksujemy.

Pesto przekładamy do słoika i szczelnie zamykamy. Można polać je po wierzchu odrobiną oliwy z oliwek. Przechowujemy w lodówce.

A potem możemy dodać je do makaronu lub jako smarowidło do chleba. Możemy też dodawać je do sałatek i wykorzystywać na wiele innych sposobów.

17
  • mariolka

    jak długo można to trzymać w lodówce?

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      ciężko powiedzieć, ale myślę, że długo, nawet kilka tygodni, szczególnie jeśli polejesz po wierzchu oliwą i szczelnie zamkniesz

  • Marta Przybylak

    Zrobiłam właśnie bardzo podobne, ale pół na pół z bazylią i z dodatkiem orzechów laskowych i pestek oprócz włoskich. Boskie, na pewno tak samo jak Twoje :)

  • Angelika

    To moje pierwsze pesto z pietruchy, wyszło świetne! Takie aromatyczne i… orzechowe :) Dałam pół na pół orzechy laskowe z włoskimi. Przepis zapisuję w moim specjalnym kajecie z przepisami, dzięki ;D

  • Daga

    czy Twoje też było gorzkie?

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Nie, w ogóle. Czasami łupiny orzechów włoskich daje gorycz (nie ta twarda skorupa, tylko ta delikatna skórka która otacza orzech).

    • Monika Mróz

      często pietruszka jest gorzka sama w sobie, trzeba dobrze utrafic. pamiętam, że kiedyś też zrobilam takie pesto i poszło do kosza, bo mialo w sobie straszna gorycz, ale zazwyczaj wychodzi :)

  • koisas

    Wspaniały wpis i dobre wykorzystanie. Orzech włoski ma mnustwo na przykład właściości zdrowotnych. Jest o tym nawet film https://www.youtube.com/watch?v=Cgb_UpmmxwI