Biscotti z orzechami laskowymi i czekoladą

Cenię sobie niektóre drobne rytuały, na przykład poranna kawa w towarzystwie słodkiego ciastka. Nie zawsze mam na to czas, bo nie zawsze spędzam przedpołudnie w domu, ale gdy już mi się to zdarzy rezerwuję sobie kwadrans by zatopić się na moment w ciekawej książce popijając gorącą kawę (najlepiej czarną, najelpiej przelewową) i przegryzając jakąś tartę albo ciastko.

A fanką słodyczy jestem ogromną, wystarczy spojrzeć na listę tagów z prawej strony – królują na niej „słodkości”. Całe szczęście nie mam w zwyczaju kupowania gotowych ciastek czy cukierków, wolę zrobić coś sama. Mam przynajmniej świadomość tego co jem i pewność, że moje słodycze nie zawierają sztucznych barwników, konserwantów i innych zbędnych czy wręcz szkodliwych dodatków.

Od dawna chodziło mi po głowie upieczenie biscotti. Aż wstyd się przyznać, nigdy wcześniej nie jadłam tych ciastek i w zasadzie nie wiem jak powinny smakować. Moje wyobrażenie na temat biscotti jest takie, że ciastka te powinny być dość suche i twarde, tak żeby jedzeniu ich nieodłącznie towarzyszyła filiżanka kawy lub herbaty, zamoczyć, ugryźć i rozkoszować się smakiem. Moje biscotti nie były super twarde, ale zakochałam się w nich od pierszego upieczenia. Może tak właśnie jest, że gdy nie mamy wielkich oczekwiań możemy jedynie pozytywnie się zaskoczyć… To trochę tak jak w życiu, lepiej nie nastawiać się na zbyt wiele, bo potem przychodzi rozczarowanie. Na szczęście biscotti które upiekłam sa dalekie od tego.

Jak wspomniałam, nie mam doświadczenia w robieniu biscotti, dlatego za wzór posłużył mi ten przepis.

Składniki:

  • 1 szkl. mąki pszennej razowej
  • 1 szkl. mąki tortowej
  • 3/4 szkl. cukru
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 3/4 szkl. posiekanych orzechów laskowych (ok. 75g)
  • 50g gorzkiej czekolady
  • 1/4 szkl. oleju rzepakowego
  • 1 łyżeczka aromatu waniliowego
  • 1/2 szkl. napoju migdałowego lub sojowego

Mieszamy razem mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę i sól. Dodajemy posiekane orzechy i pokrojoną w drobną kostkę gorzką czekoladę. Następnie dodajemy aromat waniliowy, olej i napój migdałowy lub sojowy i delikatnie mieszamy rękoma.

Dużą blachę wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto dzielimy na dwie części, układamy na blasze i przykrywamy dwoma kawałkami papieru do pieczenia, rozwałkowujemy i wyrównujemy boki tak, żeby uzyskać dwa prostopadłościany o wymiarach mniej więcej 10 x 20 cm i wysokości około 2 cm.

Pieczemy 30 min w 180 stopniach. Następnie wyciągamy z piekarnika i zmniejszamy temperaturę do 160 stopni. Ciasto kroimy delikatnie ostrym nożem w paski o grubości ok 1,5-2 cm, układamy biscotti na boku i wkładamy do piekarnika na kolejne 5 minut. Ponownie wyciągamy, odwracamy biscotti na drugi bok i pieczemy jeszcze 10 minut.

A później zajadamy popijając kawą lub herbatą :). Jak wspomniałam, moje biscotti nie były twarde jak kamień, uznam to za plus.

I jeszcze jedno, najlepiej przechowywać biscotti w szczelnie zamkniętym pojemniku. Spróbujcie zapakować je w piękną puszkę i poczęstować nimi gości, to dopiero zrobi wrażenie!

8
  • blissful eating

    Prezentują się rewelacyjnie. Też mam słabość do słodkości, szczególnie tych porannych, przy filiżance kawy ;) A te homemade nie mają sobie równych pośród gotowców…

  • Whiness

    Wspaniale się prezentują. :) Z chęcią przekąsiłabym kilka takich ciasteczek do popołudniowej kawy.

  • Trzydziestoletnia panna

    O tak, czarna kawa i coś słodkiego = zestaw idealny!

  • lakto owo anymore

    Trochę widzę z nimi pracy jest ale kupiłam ostatnio TEN TYP CIASTKA w Lidlu i wiem już o jaką twardość się tutaj rozchodzi i wiem już też że warto je będzie kiedyś zrobić własnymi siłami.

  • Marta Przybylak

    Biscotti lubię, choć nie miałam z nimi miłych początków. Nie wiedziałam, że są to ciasteczka stworzone do maczania w kawie lub herbacie i prawie złamałam sobie na jednym zęba :)
    Sama nigdy nie robiłam, trzeba to nadrobić

  • Ladyfromspace

    Nigdy nie jadłam biscotti, a zawsze byłam ciekawa jak smakują :) Przepis chętnie wypróbuję, patrząc po składzie widzę, że mogę nimi nakarmić nawet moją wysokocholesterolową rodzinkę, bo olej rzepakowy cholesterol obniża :)

  • Dfsfsdf

    a czy mozna uzyc tylko zwyklej bialej maki ? albo chociaz zamiast tortowej biala ?

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      W oryginalnym przepisie jest tylko zwykła, więc oczywiście można :).