Pieczone kurki i nie tylko

Bardzo lubię gotować i równie mocno cieszy mnie, gdy ktoś przyrządza posiłek specjalnie dla mnie. A że ostatnio spędziłam parę dni u Maddy, byłam rozpieszczana każdego dnia. Wakacje, dużo sezonowych warzyw, owoców i grzybów. Do tego zdrowo, bo przeważnie wszystko gotowane na parze lub pieczone. I ruchu nie zabrakło, jazda rowerem każdego dnia i kąpiel w wielkopolskich jeziorach. Takie lato lubię najbardziej.

Lubię też, gdy jedzenie jest proste i nie wymaga skomplikowanych przypraw ani innych składników. Grzyby prosto z lasu, tymianek i natka pietruszki z ogródka, wiśnie zrywane z drzewa…

I tak na przykład pieczone kurki można przyrządzić w następujący sposób:

Składniki:

  • 3 garście kurek
  • 1 cebula
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 3-4 łyżki oleju roślinnego
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • sól, pieprz

Kurki obieramy i myjemy. Cebulę i czosnek siekamy. Mieszamy razem z kurkami, tymiankiem, polewamy olejem, posypujemy solą i pieprzem do smaku. Następnie wszystko zawijamy w folię aluminiową i wkładamy do piekarnika na około 30 minut, temp. 200 stopni.

Tak wyglądają kurki już po upieczeniu. Do tego makaron z pesto, kalafior z bułką tartą i sałatka.

Inny pomysł na szybki letni obiad to pieczone młode ziemniaki i warzywa gotowane na parze. Znów smacznie i zdrowo i bardzo prosto.

Składniki:

  • 8-10 młodych ziemniaków
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 1/2 łyżeczki ziół prowansalskich
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki oregano
  • szczypta chilli
  • sól, pieprz
  • 3-4 łyżki oleju

Ziemniaki dokładnie myjemy i kroimy w ćwiartki. Czosnek siekamy. Mieszamy razem ziemniaki z czosnkiem, przyprawami i olejem, dodajemy sól i pieprz do smaku. Układamy na blasze i pieczemy w około 200 stopniach aż staną się miękkie, a skórka pięknie się przyrumieni.

My zrobiłyśmy do tego kalafior i marchewkę gotowane na parze. I jeszcze natka pietruszki, żeby było bardziej kolorowo, smacznie i zdrowo.

A na koniec Maddy w nowym fartuszku w sowy, pięknie się prezentuje przyszła pani doktor :).

4
  • icantbelieveitsvegan

    ale maddy śliczna:) kurki też

  • Maddy

    o żesz fuck! Ale ja mam sexy nóżkę! nonono! taktaktak! Dobrze, że kitel je zakrywa i tylko w kuchni ze mnie taka uwodzicielka! ;P
    Żartuję ofkors! :)
    A wczasy dobre były! :) Ja już po SORze, teraz tylko chirurgia i po praktykach! :)

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      I Berlin! :*

  • Alysha

    Maddy urocza bo ja kocham sowy. A „kurki obieramy i myjemy” ? nie rozumiem bo nie znam się na kurkach, w życiu ich nie kupiłam i w tym roku mam zamiar. Trzeba je obierać? Idzie to gładko?

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Głównie chodzi o to, żeby poodcinać część korzeni, tam gdzie jest piach i zeskrobać cały brud, czyli igły, liście, mech, piach, itp. A potem najlepiej zanurzyć w wodzie i dokładnie wymyć. Jest przy tym trochę roboty, ale zapewniam, dla tego smaku warto, bo według mnie kurki to najsmaczniejsze grzyby leśne (przynajmniej spośród tych, które miałam okazję próbować).

      • Alysha

        Ach so… czyli jeśli wymyć to oznacza też wysuszyć, bo na patelnię mokrych grzybów czy warzyw nigdy się nie da łatwo i bez konsekwencji wrzucić. czyli trzeba trochę czasu i uwagi poświęcić, z przyjemnością to wkrótce uczynię, lecz raczej w sosie czy zupie.

        • http://vegelicious.net/ vegelicious

          Jeśli idzie o gdzyby leśne, ja zazwyczaj przed smażeniem wcześniej je gotuję (prawdziwki, podgrzybki, koźlaki, etc.), potem odcedzam i po wystygnięciu kroję. Nigdy nie są suche, ale zazwyczaj smażę je z cebulą, więc dorzucenie pokrojonych grzybów na patelnię gdzie dusi się już cebula, nie wywołuje strasznych reakcji (tzn. jeśli zrobi się to w miarę delikatnie tłuszcz nie będzie mocno pryskał :).

          • Alysha

            No właśnie! Podgotować :)

          • http://vegelicious.net/ vegelicious

            Ale przed pieczeniem kurki nie były gotowane :).

  • margoes

    O, kurka pieczona! Idę robić! :)