Takie tam buraczane burgery

Kasza Lunch

Dwa tygodnie bez komputera. Co za radość, co za spokój. Przymusowe odwyko-wakacje, a ja w tym wszystkim przeszczęśliwa. A komputer sam się zepsuł, nawet nie musiałam mu pomagać. I nagle znalazł się czas na ugotowanie obiadu, pójście na siłownię, dokończenie książki i przeczytanie dwóch innych. I co z tego, że po ostatnim lunchu obiecałam podzielić się przepisem na buraczane burgery, że skrzynka mailowa dziwnie szybko zapełnia się kolejnymi wiadomościami, a znajomi na facebooku zdążyli przez ten tydzień wrzucić milion zdjęć, sto pięćdziesiąt tysięcy linków do youtuba, sześćset osiemdziesiąt siedem milionów dowcipów i zmian statusu. Naprawdę mnie to nie obchodzi, bo odpoczynek od komputera to coś, co każdy powinien zaserwować sobie przynajmniej od czasu do czasu, dla własnego zdrowia psychicznego.

Niestety komputer już się naprawił i wymówka się skończyła. Trzeba szybciutko nadrobić zaległości, zamieścić obiecany przepis.

Buraczane burgery pojawiły się na ostatnim Kasza Lunchu i nieskromnie powiem, że dały radę. Przepis zaczerpnęłam z cudownej książki Color Me Vegan, o której już miałam okazję wspomnieć.

Składniki:

  • 2 szkl. startych buraków
  • 1 1/2 szkl. ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1 szkl. uprażonego słonecznika
  • 1/2 szkl. uprażonego sezamu
  • 1/2 szkl. posiekanej cebuli
  • 1/2 szkl. bułki tartej
  • 1/4 szkl. oleju
  • 3 łyżki mąki
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 4 posiekane ząbki czosnku
  • 2-3 łyżki sosu sojowego
  • 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne
  • sól do smaku

W dużej misce mieszamy wszystkie składniki i wyrabiamy z nich masę na kotlety. Jeżeli masa będzie zbyt sypka lub kotlety nie będą się kleiły, można dodać więcej bułki tartej i/lub oleju.

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Wykładamy dużą blachę papierem do pieczenia i smarujemy olejem. Następnie formujemy kotlety (wielkość dowolna, ale lepiej żeby były dość spore), układamy na blasze i pieczemy 25 minut. W trakcie pieczenia delikatnie przewracamy na drugą stronę.

Podajemy na połówce razowej bułki, można przybrać liściem sałaty, pomidorem, awokado a nawet guacamole lub innymi ulubionymi dodatkami.

I jeszcze zdjęcie burgerów z lunchu. Musicie wybaczyć mi jakość, ale oświetlenie w Meskalinie nie sprzyja robieniu zdjęć jedzenia.

Oprócz burgerów pojawiło się sporo innych smakołyków i wszyscy przybyli mogli się przekonać, że kasza wcale nie musi równać się nudzie. Klika rodzajów sałatek i kotletów, kaszotto, kashi (czyli sushi z kaszą), krupnik, szarlotka z kaszy manny i słodkie kule z kaszy manny, halawa, pierogi z kaszą gryczaną, itp. itd.

38
  • Maddy

    nie jadłam ich :( ale w ogóle dla mnie to był bardzo slaby dzień i nie chciało mi się jeść. :( ale robiłam buraczane burgery z tPPK w ferie i też dają radę.

    Krem kasztanowy czeka i chyba go wyjem łyżką, bo tak za mną „słodkie chodzi”, a czasu na pieczenie czy wyjście do kwadratu nie ma. ;)

    do zobaczenia z tydzień na froncie :D

  • cofeine

    Bardzo fajny przepis, pieczenie zamiast smażenia mnie jeszcze bardziej przekonuje ;)
    Pozdrawiam

  • unsatisfied

    3 totalnie silly pytania: chodzi surowe buraki? czosnek posiekany = wyciśnięty (czy może być)? naprawdę cała szklanka słonecznika? z góry dzięki za pomoc – bardzo chcę zrobić takie burgery :-) pozdrawiam!

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Buraki surowe, czosnek może być posiekany ręcznie, a może być przeciśnięty przez praskę, według upodobań, słonecznika szklanka.
      Pozdrawiam również!

  • Magge

    a mi sie rozpadły w piekarniku ostatnio :( pewnie coś przesadziłam z kaszą w proporcjach bo po ugotowaniu wyszło więcej niz 1/5 szklanki hihi jednak jakoś je poskładałam do kupy i tak były pyszne!

  • Pingback: Majonez z kalafiora oraz pyszna sałatka – Vegelicious

  • opos

    pyszność :) dziękuję :)

  • Paulina

    Kotleciki wyszły bardzo smaczne. Jedne z lepszych wegańskich kotlecików jakie do tej pory jadłam ;)

  • cookiefreak

    aaaa przepięknie i smacznie się prezentują, a jeśli sos sojowy to polecam bardzo uniwersalny i naprawdę dobry sos kikkoman develey. Niedrogi, ciekawe opakowanie i przede wszystkim wszechstronność użycia :]

  • Suasica

    Aha, a starte na cienkich czy grubych oczkach? Zrobię na cienkich, zeby tym razem nie było skuchy, ale będę wdzięczna za info, czy z grubych tez wychodzi, bo to duzo mniej roboty.

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Grubych :).