Rogale „marcińskie”

Mieszkam w Poznaniu raptem od roku, ale nietrudno zauważyć, jaką popularnością cieszą się tutaj rogale marcińskie (świętomarcińskie), w zasadzie duma regionu. Nigdy nie miałam okazji spróbować tych „prawdziwych”, tudzież tradycyjnych, pochodzę z innej części Polski. Mogę jedynie domyślać się jak smakują.

A dlaczego o tym piszę? Dla tych, którzy znają choć trochę Poznań jest to oczywiste. Dzisiaj imieniny Marcina, a zatem tradycyjnie w tym dniu należy jeść rogale marcińskie. To trochę jak z pączkami w tłusty czwartek (mam nadzieję, że nikt nie poczuje się urażone tym porównaniem). I rzeczywiście, spacerując dziś po mieście na każdym kroku natykałam się na kolejki przed kawiarniami serwującymi owe rogale.

Niestety tradycyjne rogale wegańskie nie są, ale dla chcącego nic trudnego. Zapewne trzeba włożyć dużo pracy w przygotowanie farszu i ciasta. Ciasto powinno być półfrancuskie, masa natomiast bazuje na białym maku oraz mieszance bakalii, orzechów, skórki pomarańczowej, rodzynek, etc. Do tego gruba warstwa lukru na wierzchu i posiekane orzechy włoskie. Pychota, prawda? Ale przyznajcie się, komu by się chciało siedzieć w kuchni i bawić w walkowanie ciasta, robienie masy, w końcu w zawiajnie rogali? No dobra, ja bym mogła, niestety nadal nie mam piekarnika, a i z wolnym czasem też u mnie krucho. Jestem jednak szczęściarą, bo jedyna wegańska kawiarnia w Poznaniu nie zawiodła i właśnie dziś załapałam się na wegańską wersję rogali marcińskich (w tym miejscu chylą czoła i pozdrawiam Kwadrat).

A że nie samymi słodkościami człowiek żyje, skusiłam się również na tagiatelle ze szpinakiem i wędzonym tofu w sojowym sosie śmietanowym. Super zielone i super smaczne.

Takie świętowanie to ja rozumiem :).

5
  • http://www.sisters4cooking.blogspot.com sisters4cooking

    Zdaje się, że masa marcepanowa jest jeszcze w owym nadzieniu.
    Nie towarzyszyły Tobie przypadkiem w Kwadracie moje dwie młodsze Siostry?

    Pozdrawiam!

    • http://vegelicious.net xcjajx

      Dokładnie, rogale w towarzystwie dwóch Jutrzenek, do tego zestaw kredek, cola club-mate, wostock i kupa śmiechu :).

  • http://mniammniamvege.blogspot.com/ Maddy

    rogaliki były pyszniutkie! :) dobrze, że pieką, choć po raz kolejny nie miałam motywacji, aby podjąć się tego zadania samodzielnie! :)

  • Asia

    Byłam w Kwadracie podczas mojej ostatniej wizyty w Poznaniu i jestem zachwycona ich jedzeniem. Na szarlotkę z lodami skusiłam się dwa razy.

    • http://vegelicious.net xcjajx

      Dwa razy podczas jednej wizyty? :)