Portugalia

Ach Portugalia! Przepiękny kraj, pełen słońca, zapierajacych dech w piersiach widoków, uśmiechniętych ludzi… Tak różny od Polski i jednocześnie tak pociągający. Gaje oliwne, stragany z owocami, małe klimatyczne kawiarnie na każdym kroku. I ta przepyszna kawa.

Tym razem zapraszam was na krótką relację z pobytu w stolicy fado i Sangrii.

Podobnie jak miało to miejsce z moim wyjazdem do Stanów, poleciałam do Portugalii na konferencję. Ale oprócz spraw naukowych znalazłam też czas na zwiedzanie. Lizbona, Porto, Coimbra, Obidos, Tomar, Fatima i parę innych miejscowości urzekło mnie piękną architekturą, zabytkami, charakterystycznymi kamiennymi chodnikami oraz biało-błękitnymi ceramicznymi płytkami. Ale powinnam skupić się raczej na jedzeniu.

To co mnie uderzyło, to ilość owoców, jakie spożywają Portugalczycy. Na każdym kroku można spotkać stragany z owocami i warzywami, a sałatka owocowa jest nieodłącznym elemntem każdego śniadania czy deseru.

portugalskie figi…

portugalskie brzoskwinie…

i papaje, z Brazylii

W wielu knajpach możecie zamówić świeże koktajle z takich owoców jak uwaga uwaga melony, papaje, brzoskwinie, czasem zdarza się nawet koktajl z awokado. Trzeba się jednak nastawić na to, że ceny są zdecydowanie wyższe niż w Polsce. Koszt przeciętnego obiadu w knajpie to około 10-12 euro, czyli ponad 40zł.

Ponieważ Portugalia jest krajem dość gorącym, lunche przeważnie są lekkie, za to kolacje bardziej syte. Typową przystawkę stanowią oliwki, sery, pieczywo, natomiast w przeciętnej restauracji ciężko o dania wegańskie, jedyne na co można liczyć to „salata mista” czyli sałatka na bazie sałaty lodowej, pomidorów, przeważnie z dodatkiem tartej marchwi oraz cebuli. Ciężko jest mi powiedzieć cokolwiek o śniadaniach, bo moje przeważnie sprowadzało się do standardowego continental breakfast, które zapewniał hotel. A zatem bułeczki z dżemem, sałatka owocowa, płatki i jogurty sojowe, w które musiałam zaopatrzyś się sama w lokalnym sklepie (jogurty alpro są tu o wiele bardziej dostępne a i cena przystępna w porównaniu z cenami innych produktów).

wieloziarniste bułeczki + dżem truskawkowy i brzoskwiniowy

sałatka owocowa i płatki ryżowe

oliwki <3

duszona fasolka z warzywami

makaron z brokułami, marchewką, pieczarkami i dużą ilością czosnku

sałatka owocowa

i jeszcze jedna

Na koniec ciekawostka – bób, ale nie taki, jaki można spotkać w Polsce. Przypuszczam, że jest to po prostu bób moczony w słonej wodzie. Kupiłam go na straganie, „na kubki”. Bardzo ciekawa przekąska :).

bób – w lewym dolnym rogu

i jeszcze ja zajadająca ów bób, mniam!

Ale gdzie jest kawa???

4
  • ax1

    to nie jest bób, tylko łubin. Portugalczycy przeważnie jedzą go jako przekąskę do piwa.