Dyniowe brownies

Poprzednim razem pokazałam jakie cuda można znaleźć w moim ogrodzie. Wśród zdjęć co prawda nie znalazło się zdjęcie dyni, ale uwierzcie mi, dynie też tam są. Piękne, ogromne, pomarańczowe, z masą pestek w środku… Czas zatem coś z nimi zrobić. Tym razem zasugerowałam się pomysłem koleżanki i upiekłam dyniowe brownies z przepisu, który znalazłam na stronie vegancupcakes.wordpress.com. PY-CHO-TA!!!

Brownies to takie specjalne, magiczne ciasto, które pomimo że sprawia wrażenie zakalca, jest po prostu wyśmienite. Lubię zjeść kawałek w towarzystwie kubka smacznej kawy, tak żeby zrównoważyć smaki, bo porządne brownies muszą być niemożliwie słodkie i bardzo, baaardzo czekoladowe. Kiedy sobie uświadomiłam, że nigdy wcześniej nie piekłam tego ciasta, stwierdziłam że jak najszybciej muszę naprawić swój błąd. Wersja dyniowa oczywiście mocno różni się od tej klasycznej, ale bardzo podoba mi się to urozmaicenie, szczególnie dzięki dodatkowym przyprawom (imbir i cynamon). A poza tym przyrządza się je stosunkowo prosto, więc szybko biegnijcie na targ po dynię i do dzieła!

Składniki (masa czekoladowa):

  • 1 szkl. puree z dyni
  • 3/4 szkl. cukru
  • 1/4 szkl. oleju
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (lub cukru waniliowego)
  • 3/4 szkl. mąki
  • 1/4 szkl. kakao
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej
  • 1/4 łyżeczki sody
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 100g gorzkiej czekolady

Do miski wrzucamy puree z dyni, cukier, olej i ekstrakt z wanilii i ucieramy razem aż składniki dobrze się połączą. Dodajemy przesianą mąkę, kakao, skrobię ziemniaczaną, sodę i sól, energicznie mieszamy żeby wyrobić ciasto. Czekoladę łamiemy na kawałki, wkładamy do małej miski, a miskę umieszczamy nad garnkiem z gorącą wodą. Mieszamy, aż się rozpuści. Następnie delikatnie wlewamy czekoladę do ciasta i mieszamy.

Składniki (masa dyniowa):

  • 1 szkl. puree z dyni
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 1/2 szkl. napoju sojowego (lub innego roślinnego)
  • 1/3 szkl. cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki imbiru
  • szczypta gałki muszkatołowej

Mieszamy razem napój sojowy ze skrobią ziemniaczaną i cukrem. Dodajemy puree z dyni, ekstrakt waniliowy, przyprawy i mieszamy dokładnie aż do uzyskania gładkiej masy.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Małą blachę wykładamy papierem do pieczenia (może to być tortownica o średnicy ok. 20cm lub inna blacha o podobnych rozmiarach). Najpierw do blachy wlewamy masę czekoladową, dokładnie rozprowadzamy łyżką. O ile to możliwe spróbujcie uformować coś na kształt muru wokół krawędzi blachy. Następnie delikatnie wlewamy na środek masę dyniową i równomiernie rozprowadzamy. Pieczemy około 30 minut, w tym czasie masa dyniowa powinna się ściąć, a masa czekoladowa delikatnie zapiec na krawędzi. Po upieczeniu wsadzamy ciasto na minimum 1,5h do lodówki.

Przed podaniem brownies można udekorować startą czekoladą lub tzw. chocolate chips.

Jeszcze słowo na temat tego jak przyrządzić puree z dyni. Wystarczy pokroić dynię w kostkę, wrzucić do garnka, dodać około pół szklanki wody i gotować pod przykryciem na małym ogniu mieszając od czasu do czasu, żeby dynia nie przystała do dna. W momencie gdy większa część wody odparuje, dynia powinna być miękka. Teraz wystarczy zmiksować ją blenderem i puree gotowe.

24
  • http://wegańska Ja weganka

    Wygląda bardzoo apetycznie :D a czy to pure z dyni to ma byc to dynia starta na tarce do warzyw ? jesli tak to na jakim oczku ? mniejszym czy większym ?
    Pozdr

  • http://wegańska Ja weganka

    teraz widze ze na koncu samym dopisalas o tym puree .:P:.

  • szym

    miast gotować dynię można upiec. po wyjęciu z piekarnika sama w sobie jest rewelacyjna. a przepis powyżej do gruntownego przebadania, bo wygląda lux.

    • http://vegelicious.net xcjajx

      Tak, to prawda, opcja z pieczeniem też jest dobra, gorzej jak się wciąż nie ma piekarnika :). Ja chyba po prostu mam pecha. Niemniej ostatnio zesułam jedno brownies, bo dynia wyszła mi zbyt wodnista i ta masa po prostu rozpłynęła się po wierzchu i nie chciała się upiec. Jedna rzecz, że późną jesienią dynie są bardzo dojrzałe i chyba przez to mają też więcej wody w sobie, inna że po prostu nie dopilnowałam, dodałam za dużo wody pzy gotowaniu i miałam cichą nadzieję, że jakoś to będzie. No cóż, nie każde ciasto musi zawsze wyjść :).

  • Pingback: Cynamonowe muffiny z dżemem dyniowo-pomarańczowym – Vegelicious

  • Asia

    Wreszcie udało mi się zrobić i nie dość, że pyszne to jeszcze tak ładnie wygląda.

  • Pingback: Przepisy lunchowe – Vegelicious

  • Ula

    Zrobiłam, jest pyszne, tylko warstwa dyniowa opadła albo wsiąknęła i zrobiło się browni z dyniową polewą… Wylewa się surowe, czy trzeba ugotować z niego budyń?

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Ja zawsze wylewam surowe, w trakcie pieczenia masa dyniowa ścina się i robi się z niej rzeczywiście coś jak budyń. Dużo zależy od tego jak bardzo wodnistą masę dyniową otrzymamy, czyli zależy to też od dyni… Czasem jest bardziej sucha, a czasem bardziej mokra.