Prawie wiosenna sałatka

W ramach robienia wiosennych porządków w szafkach natrafiłam na torebkę fasoli mung i zastanawiałam się, do czego mogłabym ją wykorzystać. Kiedyś najczęściej robiłam z niej gęstą zupę razem z fasolą adzuki i imbirem, ale to potrawa raczej na zimę, a ja potrzebowałam czegoś lekkiego. Plus jest taki, że fasoli mung nie trzeba wcześniej moczyć i wystarczy jedyne 25-30 minut żeby ją ugotować. Czyli po raz kolejny stawiam na oszczędność czasu :).

Składniki:

  • 1,5 szkl. ziaren fasoli mung
  • pęczek rzodkiewki
  • pęczek dymki
  • 1 żółta papryka
  • 1 awokado
  • sok z 1 cytryny
  • 4 łyżki oleju lnianego
  • sól, pieprz

Gotujemy fasolę mung do miękkości w lekko osolonej wodzie, powinno wystarczyć ok. 25-30 minut, potem fasola może się rozgotować. Rzodkiewki kroimy w cienkie plastry, siekamy dymkę, paprykę kroimy w kostkę, awokado obieramy, rozkrajamy wzdłuż na cztery części i również kroimy w plastry. Mieszamy warzywa razem z przestudzoną fasolą. Dodajemy sok z cytryny i olej lniany, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Pyszna i lekka przekąska, w sam raz na kolację.

A na targu oblężenie – pojawiły się szparagi. Już mam w planach to i owo i nie mogę się doczekać :). Marzą mi się też polskie truskawki, ale to jeszcze nie teraz, a ja jestem cierpliwa, chyba…

2
  • http://addandmix.blogspot.com/ Holga

    A mi się marzą maliny i jagody. Oo, i poziomki. A sałatka nie wygląda na prawie wiosenną. Wygląda na prawdziwie wiosenną ;).

  • http://ugotujmy.blogspot.com asieja

    zaciekawiona jestem smakiem tej fasolki.. w takim wiosennym wydaniu.

  • http://www.skoraczek.blogspot.com/ Łasuch w kuchni

    Ach pyszności. Widzę, że Ty też korzystasz z oleju lnianego :-) Pyyyycha :-)

  • http://www.waniliowachmurka.blogspot.com Olciaky

    mniam