Orzechowo-cynamonowe drożdżówki

Długo mnie tu nie było. Nawet nie znalazłam czasu żeby się wytłumaczyć i może niektórym osobom zrobiło się przykro że na blogu nie pojawia się nic nowego :). Ferie, sesja, zima, snowboard, łyżwy, góry, wyjazdy, wyjazdy i jeszcze raz wyjazdy i dużo książek i wiele by opowiadać, ale w końcu nadszedł czas powrócić do normalności (tylko w teorii, w praktyce niestety już gorzej).

Tak się ciekawie złożyło, że mój wpis pokrywa się z tłustym czwartkiem. Przyznam szczerze, nie planowałam tego, drożdżówki piekłam w niedzielę, a o tłustym czwartku dowiedziałam sie raptem wczoraj. Tak to jest jak człowiek się zapomni, totalnie nic do niego nie dociera, zaczynam żyć w jakimś innym świecie, świecie który rządzi się swoimi prawami. Ale może ten miły zbieg okoliczności okaże sie dla kogoś nawet bardziej miły, może ktoś upiecze ten smakołyk akurat dziś. Zapewniam, że warto, bo drożdżówki są po prostu przepyszne i do tego takie ładne i fotogeniczne…

Co mi przypomniało o jeszcze jednej miłej rzeczy. W końcu mam swój aparat! Do tej pory byłam zdana na łaskę innych, co często utrudniało umieszczanie wpisów regularnie. Ale teraz to się zmieni! Może to dobrze, a może źle, ale przykładam sporą wagę do zdjęć. Zapewne niektórzy z was to doceniają, a innych w ogóle to nie obchodzi, ja i tak lubię jak coś nie tylko wspaniale smakuje, ale też dobrze wygląda, trzeba pobudzać wszystkie zmysły :).

Dodam tylko, że nie jest to może najłatwiejszy przepis i nie gwarantuję, że zawsze sie uda (ciasto drożdżowe jest dość kapryśne), ale pokusić się warto, naprawdę!

Składniki:

zaczyn:

  • 50g świeżych drożdży
  • 2/3 szkl. cukru
  • 1 szkl. napoju sojowego
  • łyżka mąki

ciasto:

  • 4 szkl. mąki + 4 łyżki do posypania
  • duża szczypta soli
  • 1/3 szkl. oleju

do smarowania i posypania:

  • 3 łyżki oleju
  • 5 łyżeczek cukru
  • 3 łyżeczki cynamonu
  • 1 szkl. orzechów laskowych

Drożdże kruszymy i łączymy z cukrem, czekamy aż sie rozpuszczą. Dodajemy lekko podgrzany napój sojowy i łyżkę mąki, mieszamy aż do uzyskania gładkiej masy, przykrywamy szmatką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 15 minut. Gdy zaczyn wyrośnie, dodajemy mąkę, sól i olej, wyrabiamy ciasto aż całkowicie odejdzie od ścianek miski (a jak nie odejdzie, też nic złego się nie stanie). Posypujemy 4 łyżkami mąki i ponownie przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na jakieś 15 minut (może być dłużej).

W międzyczasie siekamy orzechy laskowe, można drobno, można nie, byleby nie były całe, ani w połówkach. Ciasto ponownie zagniatamy i następnie musimy je rozwałkować aż do uzyskania sporego prostokąta, mniej więcej 20cm x 35 cm (pamiętajmy o posypaniu blatu mąką). Smarujemy górną warstwę olejem, następnie równomiernie posypujemy cukrem wymieszanym z cynamonem, na końcu posypujemy jeszcze posiekanymi orzechami. Zwijamy ciasto w rulon wzdłuż dłuższego boku. Kroimy na mniej więcej 7 kawałków i przekładamy je do dużej tortownicy (na zdjęciu u góry widać jak powinno to wyglądać :).

Pieczemy ok 45 minut w 200 stopniach, dobrze jest od czasu do czasu zajrzeć do piekarnika żeby skontrolować, czy ciasto się zbyt mocno nie zapiekło. Drożdżówki można wstawić nawet zanim piekarnik się dobrze nagrzeje, ale od momentu uzyskania 200 stopni powinny się piec co najmniej 40 minut, inaczej mogą być surowe w środku. Można też przed wyjęciem sprawdzić drewnianym patyczkiem czy na pewno się dobrze upiekły.

A tutaj ponownie moja kicia, niestety drożdżówki to nie jest jej przysmak :).

3
  • http://addandmix.blogspot.com/ Holga96

    Uwielbiam te ślimaczki. A nawet bardziej niż ja cała moja rodzina ;).
    Z chęcią wypróbuję wegańską wersję!.

    P.S. Ja przykładam ogrooomną wagę do zdjęć, więc bardzo się cieszę, że zdjęcia będą .

  • http://Zielenina.blogspot.com Zielenina

    też często robię, bardzo wdzięczny przepis :) Świetne zdjęcia!

  • http://wiecejyofu.blox.pl spaceage

    Piękne zdjęcia! I Kocio!!!!

  • http://ugotujmy.blogspot.com asieja

    cudowne zdjęcia. i pyszne smaki.
    dobrze, że już jesteś.

  • Michał Jeziorski

    mniam mniam C:

  • Albireo

    mam pytanie to znaczy ze do zaczynu nie jest potrzebna 1 łyżka tylko 5 łyżek???pzdrawiam :)

    • Albireo

      okey już widzę moje niedoczytanie :)

      • http://vegelicious.net vegelicious

        A ja nie zdążyłam nawet odpisać :). Mam nadzieję, że drożdżówki się udały :).

  • Polis

    W opisie chyba jest błąd „Drożdże kruszymy i łączymy z cukrem, czekamy aż sie rozpuszczą. Dodajemy lekko podgrzany napój sojowy i łyżkę cukru” – powinno być chyba łyżkę mąki :) poza tym drożdżówki są przepyszne, robie w prawie każdą niedzielę bo maja takie wziecie :)

    • http://vegelicious.net xcjajx

      A rzeczywiście, dziękuję za uwagę, już poprawiłam :).

  • http://www.sztukastudiowania.blogspot.com Magda

    Wyglądają wyśmienicie!

  • Kitka

    Ile wychodzi bułeczek z tej ilości składników?

  • Kitka

    Już doczytałam – chyba 7 :-)

  • Joosia

    Witam,

    bardzo dziękuję za przepis na ciasto drożdżowe.

    Nadzienie zrobiłam takie:

    440 gram zmielonych orzechów włoskich,
    ok 180 ml mleka sojowego do sparzenia orzechów,
    220g cukru,
    3 łyżki bułki tartej,
    44g oleju,
    3łyżki zmielonego siemienia lnianego zmieszanego z 9-cioma łyżkami wody,
    4 łyżki jogurtu sojowego/śmietany lub ewentualnie mleka,
    1 łyżeczka cynamonu,
    1 łyżeczka mielonych goździków.

    Orzechy sparzyć gorącym mlekiem, dobrze wymieszać.
    Następnie dodać pozostałe składniki i dobrze wymieszać.
    Ciasto drożdżowe podzieliłam na dwie części i każdą rozwałkowałam na grubość około 0,5 cm na szerokość keksówki. Na rozwałkowane ciasto dałam nadzienie i rozprowadziłam prawie na całości (zostawiając około 1 cm margines na sklejenie) i zawinęłam tak, żeby „rolada” zmieściła się w keksówce. Tak przygotowane zawijańce (już każdy w swojej w formie) dałam jaszcze do wyrośnięcia na około pół godziny. Po wyrośnięci piec w temp. 180 stopni przez około 45 minut.

    Po ostygnięciu można udekorować lukrem bądź cukrem pudrem, lub nie dekorować.
    Najlepiej smakuje na następny dzień ;-))

    Samcznego

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Mmmm wersja na bogato, na pewno wyszły przepyszne :).

  • Pingback: | before

  • Angelika

    Właśnie, apropos: mogę wiedzieć, jakim aparatem fotografujesz? :)

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Nikon D80, obiektyw Nikkor 1.4, 50mm.
      :)