Nienawidzę przeprowadzek

Nienawidzę przeprowadzek. Naprawdę! Brak internetu, brak normalności, życie na kartonach… Nikomu tego nie polecam. Z tego też powodu musiałam ostatnio zaniedbać swojego bloga i mam ogromne wyrzuty sumienia… Ale jeszcze trochę i… czeka mnie kolejna przeprowadzka. Tym razem z blogspota na … No właśnie, to się okaże niebawem :).

A tymczasem parę zdjęć bez przepisów. Pierwsza rzecz do guacamole prosto z Majorki :), czyli wakacyjny prezent od jednej takiej, której się jeszcze chce. Poczułam lato i pozazdrościłam. Na szczęście guacamole można w każdej chwili przygotować w domu, wystarczy dobre awokado i parę dodataków. Pyszności!

I jeszcze jedno zdjęcie, racuchy drożdżowe z trzech mąk w towarzystwie bitej śmietany sojowej i kawałków brzoskwinii. Było to pożegnalne śniadanie w Krakowie i aż mi się łezka w oku kręci na jego wspomnienie. Ale obiecuję, że wezmę się za siebie i jak tylko znów będę miała internet w mieszkaniu zacznę wrzucać regularnie posty. Z resztą trochę się już nazbierało potraw. Nie będę zdradzała szczegółów, przekonacie się sami :).

racuchy drożdżowe

1
  • http://www.blogger.com/profile/06698014849936241490 Holga96

    Czekamy na twój powrót ! ;)

  • http://www.blogger.com/profile/03295508305290951755 Nina

    a ja uważam, że dobrze się przeprowadzać raz na 5-10 lat – z jednego prostego powodu: można zredukować liczbę posiadanych rzeczy, których normalnie trudno nam się pozbyć, a podczas pakowania i rozpakowywania stajemy się bardziej krytyczni wobec tego co mamy

  • http://www.blogger.com/profile/01617967985776332923 wegetarinka

    mam kilka przeprowadzek za sobą, wiem o co chodzi ;)wynosisz się z blogspota? ciekawostka, wydawało mi się, że wszyscy uciekają tu właśnie ;) no chyba, że coś swojego?

  • http://www.blogger.com/profile/05040354094429328631 Ania

    W ciagu niespełnia 2 miesięcy przeprowadzałam się 2 razy, dwukrotnie spakowywałam i rozpakowywałam wszystko… trzymam mocno kciuki i sił i cierpliwosci zycze.

  • http://www.blogger.com/profile/09650615074223168108 arbuzowedaiquiri

    taak, też znam klimat przeprowadzek doskonale… w ciągu roku przeprowadzałam się 8 razy, z meblami i kocicą, a o szpargałach, kartonach i workach już nie wspomnę.Za to jak docenia się tą ulgę po przeprowadzce… :)Również życzę cierpliwości! Powodzenia!Pozdrawiam

  • http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638 Michu

    Miałem na razie jedną przeprowadzkę. Kilka miesięcy na kartonach zanim sobie szafę kupiłem. No, ale się bardzo cieszę z tej przeprowadzki. Dlaczego z blogspota uciekasz?

  • http://www.blogger.com/profile/05411407173763775352 Paula

    ja tam lubię zmiany, ale czasami potrafią być uciążliwe :)

  • bajki

    testowy komentarz

    • http://vegelicious.net vegelicious

      komentarz