Wakacyjne zaległości

OK, są wakacje. Czuję się więc troszkę usprawiedliwiona, że zaniedbuję ostatnimi czasy bloga. Co prawda w mojej kuchni sporo się dzieje, trochę eksperymentuję, trochę kombinuję, ale jakoś nie miałam okazji uwiecznić na zdjęciach efektów powyższego. Jedynie mój chłopak złapał kilka potraw przygotowanych na prędce podczas wyjazdu w rodzinne strony. Proste i szybkie dania, ale komu siedzi w głowie gotowanie gdy w perspektywie pojawia się wyjazd nad wodę…

I tak na przykład zrobiłam makaron ze szpinakiem i świeżymi pomidorami (świetne połączenie, lekko kwaśne pomidory nadają szpinakowi niepowtarzalny smak).

Następnie „leczo”, a raczej duszona cukinia z warzywami, czyli nieodłączny element każdego lata, szczególnie gdy ma się cukiniowe zaopatrzenie z własnego ogrodu. W tym wydaniu dodałam oprócz papryki i pomidorów, czerwoną fasolę oraz fasolkę szparagową.

I jeszcze gołąbki. Z brązowym ryżem i pieczarkami. Może nie jest to potrawa szybka w przygotowaniu, ale plus jest taki, że można zrobić je wcześniej i zabrać ze sobą na wakacyjny wyjazd w plener, zawekować lub zamrozić (jeśli w tym plenerze mamy dostęp do lodówki :). Gołąbki miały oczywiście gołąbkowy kształt, ale musiałam je pokroić, żeby dało się je dobrze podgrzać, stąd ta (być może myląca) „papka”.

A teraz idę planować dalsze wakacyjne wyjazdy…

0
  • http://www.blogger.com/profile/10050718531838242903 asieja

    pyszne te Twoje zaległościi niesamowicie urokliwe zdjęciaszczególnie to ostatnie

  • http://www.blogger.com/profile/05411407173763775352 Paula

    ale pyszne zdjęcia! :)

  • http://www.blogger.com/profile/07407519614983187515 olga spaceage

    wakacje! nie ma pośpiechu :)