Pomarańczowe muffiny z morelami i żurawinami

Muffinowych impresji ciąg dalszy. Tym razem słoneczne, pomarańczowe, z dodatkiem żurawin i suszonych moreli. Niesamowite jest to że istnieje tyle różnych kombinacji babeczek i każdy (dosłownie KAŻDY) znajdzie coś dla siebie, coś co zasmakuje mu do tego stopnia, że będzie śnił o tym nocami.

Tym razem proporcje na około 18 babeczek.

Składniki:

  • 2 szkl. mąki pszennej
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • ok. 1/2 szkl. suszonych moreli
  • ok. 1/2 szkl. suszonych żurawin
  • 1 pomarańcza
  • 1/2 szkl. cukru
  • 1 szkl. napoju sojowego
  • 1/4 szkl. oleju

Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Pomarańczę dokładnie myjemy gorącą wodą (można nawet na chwilę zamoczyć we wrzątku). Ścieramy na drobnych oczkach tarki skórkę, oddzielnie odciskamy sok. Morele kroimy na drobniejsze kawałki. Łączymy mąkę, proszek do pieczenia, sól, skórkę pomarańczową i cukier, mieszamy. Dodajemy sok z pomarańczy, napój sojowy, olej i miksujemy aż do uzyskania gładkiej masy. Na koniec dodajemy jeszcze morele i żurawiny, przekładamy łyżką masę do foremek (jeśli nie są to foremki silikonowe trzeba je wcześniej wysmarować tłuszczem). Pieczemy ok. 20-25 minut.

Babeczki zniknęły z talerza niemal natychmiast, w sumie nie ma się co dziwić :). Jeszcze jedna uwaga, masa była bardzo płynna i suszone owoce opadły na dół. Podobno żeby tego uniknąć wystarczy obtoczyć wcześniej suszone owoce w mące, a przynajmniej działa to w przypadku rodzynek. Przetestuję przy kolejnym podejściu.

Smacznego!

1
  • http://www.blogger.com/profile/10050718531838242903 asieja

    i ja należę do wielbicieli muffinkowych możliwości i smaków. suszone owoce bardzo na tak. a i wyglądają pysznie.

  • http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549 ewelajna

    jejku, jakie ładne…! Wyglądają tak delikatnie, a do tego rzeczywiście słonecznie:)Witam się u Ciebie i bardzo dobrego dnia życzę;) http://www.kuchniapelanasmakow.blogspot.com

  • http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549 ewelajna

    http://www.kuchniapelnasmakow.blogspot.com – wyżej napisałam źle – ale tak to jest, jak się myśli po klawiaturze goni…

  • http://www.blogger.com/profile/04700945861115996139 Karmel-itka.

    jejku! jakie śliczne zdjęcie! i interesująca kombinacja smaków. podoba mi się ;]

  • http://www.blogger.com/profile/15055194916257972608 Panna Malwinna

    jak idealnie wyrosły. nie dziwię się że natychmiast zniknęły.

  • http://www.blogger.com/profile/04377553015302814550 Zaytoon

    Ale ładne zdjęcia muffinków! Chyba to te, które, mnie przynajmniej, zaczną się śnić po nocach. ;))Pozdrawiam!

  • http://www.blogger.com/profile/04997989181950322379 aniaxvx

    Hehe, niedawno również robiłam pomarańczowe z suszoną żurawiną:). Tylko, że na mące orkiszowej i żytniej. Życzę powodzenia w muffinowych wypiekach!

  • http://www.blogger.com/profile/05411407173763775352 Paula

    wyglądają superdelikatnie!

  • http://www.blogger.com/profile/02838858313904558138 Ciastella

    pysznie wyglądaja;D pomarancza- pycha;)

  • http://www.blogger.com/profile/05302351562882879683 myniolinka

    byłam przekonana że to serniczki :) pysznie wyglądają!

  • Anonymous

    opsypanie mąką dziła nie tylko na rodzynki.Ja przy wypieku sernika obtaczam kawałki brzoskwiń, żeby ładnie się w tofu rozmieściły i działa ;]

  • http://www.blogger.com/profile/07312016542763207795 aga

    wygladaja cudnie:) i tak bardzo smakowicie, ze nic dziwnego ze szybko zniknely. Pozdrawiam:)

  • http://www.blogger.com/profile/01772255295578370449 dorota20w

    poproszę jedną !

  • Moonriverjournal

    Upiekłam niedawno te muffiny! Zdecydowanie o nich właśnie będę śniła po nocach :P To najlepsze nie-czekoladowe muffinki jakie jadłam! Przepis jest świetny! Szukałam ostatnio wegańskiej wersji babeczek, bo w zwykłych jednak przeszkadza mi smak jajka i proszę! Są! Przetestowałam wiele przepisów na różne: wegańskie i niewegańskie muffiny pomarańczowe i wreszcie się doczekałam idealnego składu . A co do suszonych owoców, to mi nie opadły na dno, ale żurawinę pokroiłam na kawałki i nie dałam moreli (ale następnym razem dodam;p). Pozdrawiam Astrid