Imbirowo…

img

Byłam ostatnio w Zakopanem i zupełnie przez przypadek trafiłam na kandyzowany imbir w jednym ze sklepów spożywczych na Krupówkach. Zakopane chyba nie należy do miejsc sprzyjających wegetarianom, bo raczej ciężko znaleźć tam jakąś knajpę, w której serwowanoby wegeńskie czy chociażby wegetariańskie potrawy (przynajmniej nie wiadomo mi o żadnym takim miejscu). A jednak ucieszyłam się tym małym, miłym akcentem. Tak się składa że znalazłam też parę innych interesujących produktów, jak np. suszone płatki czosnku czy karmelizowane chipsy bananowe z sezamem.

Oprócz wspaniałej przekąski, jaką stanowi kandyzowany imbir, postanowiłam też dodać go do zielonej herbaty (moja ulubiona to ta z jaśminem). Nie wpłynął on za bardzo na smak, ale po wypiciu filiżanki na dnie czekała na mnie miła niespodzianka w postaci rozmoczonego imbiru, który nasiąkł herbatę, stał się przez to łagodniejszy, a mimo to wciąż był słodki i pyszny.

img

Inne propozycje to napar z imbiru z dodatkiem przypraw korzennych i np. miodu lub cytryny. Świetnie pomaga na ból gardła, szczególnie teraz, bo wiosna potrafi być nieraz zdradliwa i łapią człowieka różne infekcje. A imbir świetnie przeczyszcza gardło. Gorąco polecam :).

0
  • http://www.blogger.com/profile/10050718531838242903 asieja

    cudna herbata.

  • http://www.blogger.com/profile/07407519614983187515 olga spaceage

    lubię ciastka korzenne z dodatkiem imbiru kandyzowanego – ładnie wygląda jako dekoracja (te skrzące się żółte kryształy) a sam ten smak – pikantno-słodki – jednocześnie orzeźwiający i rozgrzewający dobrze punktuje nudne ciastko ;)