Ulubiony sos orzechowy i naleśniki ze szpinakiem i kiełkami

Jest w Krakowie fajna wegetariańska jadłodajnia Momo, która znajduje się przy ulicy Dietla, czyli w samym centrum. Fajna, bo serwują tam ekologiczną, zdrową i przede wszystkim świeżą żywność, przeważnie dania wegańskie, choć nie tylko. Nie bywam tam może jakoś super często, ale od czasu do czasu zdarza mi się coś tam zjeść i niedomiennie kończy się na jakimś daniu okraszonym przepysznym sosem orzechowym. Zakochałam się w nim od pierwszego zakosztowania i postanowiłam popróbować i przyrządzić taki sos w domu… z tym że było to parę lat temu, a mi za każdym razem coś wyskakiwało. Jak tylko pojawiał się na mym stole słoik masła orzechowego, znikał w mgnieniu oka i o sosie orzechowym nie było nawet co marzyć. Ale tym razem postanowiłam trzymać się na wodzy i niesamowite, za pierwszym razem trafiłam w dziesiątkę!

Sos orzechowy zrobiłam na bazie wyżej wspomnianego masła orzechowego oraz melasy. Ma on niesamowity smak, jest zarazem słodki i ostry i wspaniale komponuje się z daniami orientalnymi typu dosa, ale też i różnego rodzaju sałatkami i naleśnikami. Moja propozycja to naleśniki ze szpinakiem i kiełkami (nota bene też zainspirowane daniem serwowanym w Momo) z sosem orzechowym, a jako dodatek sałatka z kapusty pekińskiej z kukurydzą, ogórkiem kiszonym, czerwoną cebulą i lekkim dressingiem koperkowym.

Na początek przepis na sos.

Składniki:

  • 4 łyżki masła orzechowego
  • 2 łyżki melasy
  • szczypta chilli
  • pół łyżeczki sproszkowanego czosnku
  • odrobina soli
  • kilka łyżek wody

W niedużej misce umieszczamy masło orzechowe, melasę, sól, chilli i czosnek. Dolewamy po łyżce wody cały czas mieszając, aż uzyskamy zadowalającą nas konsystencję, nie za rzadką, nie za gęstą.

Sos można przechowywać nawet do kilku dni w lodówce.

img

Jak już mamy gotowy sos czas na konkretne danie, czyli naleśniki ze szpinakiem i kiełkami fasoli mung.

Składniki:

  • 2 szkl. mąki pszennej
  • 1 szkl. mąki owsianej
  • szczypta soli
  • łyżka oleju
  • woda gazowana
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • opakowanie szpinaku mrożonego (liście)
  • pół puszki kiełków fasoli mung (lub kiełków soi)
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • 3 łyżki soku z cytryny

Szpinak rozmrażamy i dusimy z oliwą z oliwek na patelni. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, sok z cytryny i pół płaskiej łyżeczki soli. Gdy woda odparuje dodajemy kiełki, mieszamy, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Łączymy razem mąkę, sól i łyżkę oleju. Następnie mieszając dolewamy wodę gazowaną aż powstałe ciasto naleśnikowe będzie miało lejącą konsystencję. Naleśniki smażymy na rozgrzanej patelni z odrobiną oleju. Przekładamy farszem szpinakowym i podajemy z sosem orzechowym i ulubionymi sałatkami i surówkami.

4
  • http://www.blogger.com/profile/00587649843713837067 Weganie

    Ja nie przepadam za masłem orzechowym, bo mnie on zazwyczaj zamula. Jednak w postaci takiego sosu mogłabym się skusić. Ale nigdy bym nie pomyślała o łączeniu go ze szpinakiem ;)

  • http://www.blogger.com/profile/09633816496534543610 Icantbelieveitsvegan

    mieszkałam kiedyś w Krakowie i często bywałam w Momo:) pamiętam ten sos. a sambar dalej tam można zjeść?

  • http://www.blogger.com/profile/04056979074819196496 xvegeliciousx

    Tak tak, jest sambar, sos orzechowy, masala dosa. Nic się nie zmieniło ;).

  • http://www.blogger.com/profile/01537253965251647716 ilovetofu

    momo jest ekstra. to jest najlepszy polski lokal tego typu. szkoda tylko, ze tak malo weganskich ciast maja. ale sos orzechowy i ich salatki, aaaaa :) juz dzisiaj wyprobuje przepis na ten sos na kolacje

  • http://addandmix.blogspot.com/ Holga96

    Uwielbiam takie ostro-słodkie smaki. Ostatnio również robiłam sos na bazie masła orzechowego (z przepisu Nigelli), lecz do makaronu, na zimno. Pysznie było. Jak tylko dorwę melasę (czyt. jak zamówię przez internet ;) to na pewno wypróbuję. i muszę odkopać kiełkownicę . Dawno nie była używana ;)

    • http://vegelicious.net vegelicious

      Nie wiem gdzie mieszkasz, ale możesz dostać melasę np. w sklepach ze zdrową żywnością albo w Marks and Spencer (ta ładna ze zdjęcia) albo w dobrze zaopatrzonych delikatesach :).