Ryżowe burgery

img

Junk food kojarzy mi się przede wszystkim z hamburgerami i frytkami które da się przyrządzić w 5 minut w mikrofalówce czy też kupić na wynos w jednej z tysiąca budek z jedzeniem, które otaczają nas na każdym kroku. Spacerując po mieście widzę mnóstwo osób zajadających się takim a nie innym prostym, kalorycznym, tłustym, wysokowęglowodanowym, pustym jedzeniem (typu kebab, hot-dogi, hamburgery etc.) tylko po to, by zaspokoić głód, a totalnie nie zastanawiając się nad tym co tak naprawdę jedzą. Frytki smażone na kilkudniowym tłuszczu, kotlety zrobione z mielonych odpadków… A tak trudno dostać gdziekolwiek burgera z tofu… Marzy mi się, żeby w naszym kraju zmieniła się sytuacja zaplecza gastronomicznego. Marzy mi się, bym mogła spokojnie zjeść coś na mieście, bez podejrzeń, że to co zamawiam jest naprawdę wegańskie czy wegetariańskie, żeby nie patrzono na mnie jak na wariatkę gdy pytam o pizzę bez sera, by powstawało coraz więcej wegetariańskich i wegańskich knajp i to takich na poziomie, a jednocześnie dostępnych dla każdego, bo snobistyczne miejsca raczej mnie nie interesują. Dołączycie się do listy życzeń?

A oto przepis na ryżowe burgery – proste, szybkie, wcale nie takie tłuste (bo o dziwo kotlety z ryżu chłoną mało tłuszczu), a przede wszystkim smaczne i 100% wegańskie.

Składniki:

  • 1 szkl. ryżu
  • puszka białej fasoli
  • łyżka przecieru pomidorowego
  • natka pietruszki
  • 3 łyżki mąki kukurydzianej
  • sól, pieprz i ulubione przyprawy
  • olej do smażenia + bułka tarta do panierowania

Ryż gotujemy w osolonej wodzie. Łączymy razem z fasolą, przecierem pomidorowym i natką pietruszki. Mielimy w blenderze. Dodajemy mąkę kukurydzianą i dokładnie mieszamy. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i ulubionymi przyprawami, np. majerankiem, słodką papryką, pieprzem cayenne. Formujemy duże burgery, obtaczamy w bułce tartej i smażymy z obu stron na złoty kolor.

Tym razem podałam burgery z czerwoną cebulą, sałatą lodową, ogórkiem kiszonym, a do tego dużą ilością keczupu i musztardy.

8
  • Anonymous

    mniam mniam, uwielbiam wege burgery. Wszystko pieknie, tylko dlaczego bułka z białej mąki?:PA przepis pewnie wypróbuję :-)

  • Anonymous

    O tak, ja się podpisuję jak najbardziej. A o pizzę bez sera nawet nie pytam, po prostu wiem, że jak chcę ją zjeść pizzę to muszę sobie sama zrobić. Dopiero wówczas będę miała pewność, że to co jem jest w 100% wegańskie. Zwłaszcza, że czasem się zdarza, że nawet tzw. wegetariańskie bary nie mają przeszkolonej pod tym względem obsługi i ok, dostaję wegańskie danie a do tego surówkę… z majonezem.

  • http://www.blogger.com/profile/04056979074819196496 xvegeliciousx

    No tak, miałam kiedyś podobną sytuację, zapytałam w barze wegetariańskim czy pewne danie jest wegańskie, po czym pani odpowiedziała mi "no nie wiem, bo to jest z mąką"… Podziękowałam i wyszłam.

  • Anonymous

    ja na takie coś mówię szamburgery – od szamania ;D / pi

  • http://www.blogger.com/profile/03022602761707944366 xcjajx

    haha to musimy się kiedys ustawić w Białymstoku na takie, pozdro gdziekolwiek jesteś ;)