Ciasto czekoladowo-śliwkowe

img

Upiekłam ciasto, a w zasadzie tort. Okropnie słodki, tłusty, kaloryczny, ale co z tego, raz do roku można sobie zrobić święto. Nawet nie próbowałam w tym przepisie ograniczać ilości użytego cukru czy margaryny, po prostu pozwoliłam sobie na chwilę zapomnienia… Przy okazji w końcu sprawdziłam krem na wegańskiej margarynie i zdał egzamin.

Składniki:

  • 3 szkl. mąki
  • 1/2 szkl. cukru
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 szkl. mleka sojowego + kilka łyżek do czekolady
  • 1/3 szkl. oleju
  • 1 kostka margaryny (500g)
  • 2 budynie śmietankowe + 4 łyżki cukru + 2 szkl. mleka sojowego
  • 1 szkl. cukru pudru
  • 2 tabliczki czekolady
  • 300g suszonych śliwek
  • kilka łyżeczek brandy

Zaczynamy od upieczenia ciasta. Mieszamy razem mąkę, kakao, pół szklanki cukru, proszek do pieczenia i sól. Dodajemy szklankę mleka sojowego i 1/3 szkl. oleju i energicznie mieszamy przez 2-3 minuty, aż ciasto przyjmie ładną, gładką konsystencję. Przekładamy ciasto do wysmarowanej olejem niedużej blachy, np. okrągłej, ale niekoniecznie. Pieczemy ok. 40 minut w 180 stopniach.

Teraz przygotowujemy krem. Gotujemy budyń z dwóch opakowań, ale używamy do tego celu tylko 2 szkl. mleka (a nie całego litra) i 4 łyżki cukru. Gdy budyń przestygnie, 3/4 margaryny kroim w drobną kostkę. Miksujemy razem budyń, cukier puder i margarynę na jednolity krem.

Śliwki kroimy w drobną kostkę.

Gdy ciasto ostygnie musimy delikatnie wyjąć je z blachy i przekroić wzdłuż na dwa placki. Można to zrobić ostrym, dużym nożem lub nitką (tak jakbyśmy je piłowali wzdłuż). Placki nasączamy kilkoma łyżkami alkoholu (np. brandy) lub przygotowujemy mieszankę z kilku łyżek wody, soku cytrynowego i cukru.

Musimy jeszcze rozpuścić czekoladę. W tym celu łamiemy ją na kawałki i umieszczamy w misce wsadzonej do garnka z gorącą wodą. Dodajemy też do czekolady kilka łyżek mleka sojowego i pozostałą część margaryny. Czekamy aż wszystko się roztopi i mieszamy na gładką masę.

Jeden placek układamy z powrotem w blasze. Smarujemy go połową kremu. Na to układamy pokrojone śliwki i polewamy 1/3 czekolady. Następnie przykrywamy drugim plackiem, dociskamy i na wierzch rozsmarowujemy pozostały krem. Jeszcze tylko polewamy po wierzchu resztą czekolady i gotowe.

2 małe kawałki wystarczą w zupełności żeby zasłodzić się na resztę dnia :).

2
  • http://www.blogger.com/profile/01537253965251647716 ilovetofu

    ale bym to pochłonęła :) dawno już nie robiłam tortów (chyba ze dwa lata będzie) . w każdym razie, po egzaminach ogarnę ten przepis. ja w ogóle nasączam ciasto tortowe zwykłą wódką wymieszaną z zalewą z brzoskwiń lub ananasów w puszce – ciekawie potem smakują. brandy daje jakiś smak, bo nigdy tego nie smakowałam?

  • http://www.blogger.com/profile/15837190222880936155 m.

    pyszności! właśnie zjadłam przedostatni kawałek:)

  • http://www.blogger.com/profile/03219859226835328282 vegeswiat

    i okropnie kuszacy przez ekran! chyba wiele nie zostało:P

  • http://www.blogger.com/profile/04056979074819196496 xvegeliciousx

    Szczerze powiedziawszy dałam to co było pod ręką, czyli brandy i pasuje. Nie mam z tym doświadczenia, bo to pierwszy w życiu taki tort :).I jak napisałam m. powyżej tylko co wykończyła przedostatni kawałek :).

  • http://www.blogger.com/profile/11717720155785678315 isadora

    Wygląda bosko, czasem trudno odmówić sobie takiego grzesznego kąska :)

  • http://www.blogger.com/profile/10159860750728841812 Azzahar

    Rozumiem, że ciasto urodzinowe, wszystkiego najlepszego więc:)

  • http://www.blogger.com/profile/04056979074819196496 xvegeliciousx

    Dziękuję :).

  • http://www.blogger.com/profile/15739999593941870692 Maddy

    OOO! ja tez piekłam w weekend tort na urodziny mojego chłopaka, ale znając jego niechęć do mojego bloga nie umiesiłam go w necie. Moj był czekoladowo-malinowy. Zastanawiam się czy Twój tort zdałby egazmin na czwartych urodzinach mojej siostrzenicy w przyszłym tygodniu, bo jak wiadomo dzici są wyjątkowo wybredne. Wszytkiego naj!!

  • http://www.blogger.com/profile/04056979074819196496 xvegeliciousx

    Dziękuję!A nie wiem jak Twoja siostrzenica zareaguje na suszone śliwki, chociaż wbrew pozorom aż tak bardzo nie przebijają się w smaku. A może czymś je zastąpić? Np. wiśniami? ;)

  • gab.

    Mam pytanie. Zazwyczaj margaryna waży 250g. W przepisie jest 500g. To błąd czy faktycznie używamy pół kilograma margaryny?

    • http://vegelicious.net/ vegelicious

      Z tego co pamiętam rzeczywiście 500g, tego kremu powinno być dość dużo, a że o wegańską margarynę w Polsce nie jest tak łatwo, zupełnie nie zastanawiałam się ile waży kostka :).