Kasza Lunch, czyli Vegan Lunch #4

Czas tak szybko leci i aż nie chce mi się wierzyć, że w najbliższą niedzielę wypadnie czwarty już wegański lunch. Po meksykańskiej uczcie tym razem chciałabym zaprosić was na coś lżejszego, czyli wariacje kaszowe, bo to właśnie kasza jest tematem przewodnim najbliższego lunchu. W planach dania z kaszy jaglanej, gryczanej, jęczmiennej, kuskus, quinoa, kasza manna. Czytaj dalej →

Zupełnie inna historia

Moja promocja weganizmu to przede wszystkim promocja zdrowego stylu życia pozbawionego okrucieństwa i egoistycznej postawy względem otaczającego nas świata. Ale zdrowy styl życia nie kończy się na zdrowym jedzeniu. Co prawda na tym blogu pojawiają się głównie przepisy i moje rozmyślenia na tematy około kulinarne, warto jednak byłoby napisać czasem o czymś równie mi bliski. Dlatego tym razem chcę podzielić się z wami małą refleksją na temat sportu i ruchu ogółem, a w szczególności na temat pływania. Czytaj dalej →

Lipa

Mam to szczęście, że mało choruję. Prawie w ogóle. Jakaś wrodzona odporność, a może nabyta? I nawet gdy wokół mnie wszyscy ciągają nosem lub zanoszą się kaszlem, ja się zawsze jakoś wymiguję. Może to kwestia zahartowania, może to kwestia diety, a może po prostu dbania o siebie? Nie wiem. Wiem za to, że gdy coś podejrzanego zaczyna się dziać z moim ciałem nie faszeruję się lekami, gripexami, fervexami, czy też innymi środkami które powinny „postawić mnie na nogi”. W pierwszej kolejności sięgam po sprawdzone domowe metody. Czytaj dalej →

Francja raz jeszcze

Czytaj dalej →

Francja

W poprzednie wakacje dużo podróżowałam, ale nic w tym dziwnego, w końcu lato sprzyja wyjazdom. Z zimą jest trochę inaczej. Można pojechać w góry na narty lub snowboard, można wyjść na lodowisko, ale zasadniczo wychodzenie gdziekolwiek wiąże się z walką z samym sobą, szczególnie gdy za oknem -10. Przynajmniej w moim przypadku tak to właśnie wygląda. Najchętniej nie ruszałabym się spod koca, a towarzystwo gorącej herbaty i dobrej lektury zastępuje mi godnie zwiedzanie odległych krajów. Pewnie powiecie że jestem leniwa? Cóż, to nie do końca tak. Czytaj dalej →